tel. 22 292 31 42; kom. 501 184 420instytut@cudownedziecko.plpn-pt 8-17

Zosia – płynnie czyta w 3 językach

Project 7 of 13

 

Mając 4 miesiące i 20 dni pełzała. W dniu ukończenia 7 miesięcy stanęła z podparciem i po raz pierwszy usiadła bez podparcia. Cztery dni później zaczęła chodzić używając do podtrzymywania dziecięcego krzesełka lub taborecika. Kończąc 10 miesięcy pewnie chodziła sama zachowując równowagę, a miesiąc później już biegała. Będąc rocznym szkrabem zrobiła kilometrową trasę w 18 minut!

Zosia oglądała wyrazy i zdania od urodzenia. Krótko po ukończeniu roku komunikowała się z rodzicami pełnymi zdaniami, a przed ukończeniem dwóch lat używała zdań złożonych, choć miała niewielkie kłopoty z artykulacją niektórych głosek.

Kiedy miała rok odszyfrowała kod liter. Mając 5 lat, osiągnęła szybkość czytania 36 wyrazów na minutę przy tekstach nowych i 68 wyrazów na minutę przy powtórnym czytaniu, przy czym takiej szybkości oczekuje się od dzieci ośmio-, dziewięcioletnich.

Mając osiem lat mówi i czyta płynnie w trzech językach. Umie grać na wiolonczeli, ale woli grać na gitarze. Ćwiczy gimnastykę artystyczną, umie jeździć konno, uwielbia grać w tenisa. Jest ciekawa świata, aktywna fizycznie i bardzo kreatywna. Czyta około 5 książek tygodniowo.

Zosia jest normalnym, zdrowym, szczęśliwym dzieckiem. Nauczyciele uważają, że jest bardzo inteligentna i zdolna. Ma szuflady pełne lalek i klocków, a w łóżku kilkanaście pluszaków. Jednak najbardziej na świecie lubi wspinać się po drzewach i czytać książki.

W zakresie nauki czytania

Zosia oglądała wyrazy i zdania od urodzenia. Kiedy miała rok, jej matka zauważyła, że dziecko samodzielnie odszyfrowało kod liter. Kiedy miała dwa lata przypadkowo potwierdziła, że rozpoznaje wyrazy, których uczyła się kilka miesięcy wcześniej.

Bawiłyśmy się czterema, różnokolorowymi łopatkami: zieloną, żółtą, czerwoną i fioletową. Udawałyśmy, że łopatki są krokodylami, ale wtedy Zosia zmieniła zabawę i poprosiła, abym podała jej Twinky Winky. Dostrzegłam, że łopatki są w takich samych kolorach jak Teletubisie: czerwony Po, żółta Lala, zielony Dipsy i fioletowy Twinky Winky. Szybko zrobiłam kartonowe łóżka dla Teletubisi, pisząc na każdym kartoniku czerwonym flamastrem imię właściciela. Zosia położyła łopatki do właściwych łóżek: żółtą do łóżka z napisem Lala, czerwoną do łóżka z napisem Po, zieloną do łóżka z napisem Dipsy, a fioletową do łóżka z napisem Twinky Winky.

Umiejętność samodzielnego przeczytania zupełnie nowego wyrazu Zosia zaprezentowała, kiedy miała trzy lata.

To było tydzień po jej trzecich urodzinach. Poprosiła, abym włączyła jej ulubioną kreskówkę na DVD Płytki krwi z serii Było sobie życie. Niestety płyta numer 2 tej serii, na której była bajka, zgubiła się – często była przekładana i oglądana na komputerze, odtwarzaczu DVD oraz na samochodowym telewizorku. W wyniku negocjacji Zosia zgodziła się na obejrzenie płyty numer 4, której nigdy wcześniej nie widziała. Kiedy ukazało się menu, prezentujące pięć tytułów bajek na płycie czwartej, Zosia powiedziała: „Wątroba. Chcę wątrobę”. Był to pierwszy samodzielnie przeczytany przez nią wyraz na głos. Jestem pewna, że widziała go po raz pierwszy w życiu i nie występował we wcześniejszej nauce czytania.

Wcześniej czytania metodą Cudowne Dziecko uczyła się (z sukcesem) jej starsza siostra, stąd rodzice nie czuli potrzeby sprawdzania jej wiedzy i umiejętności. Nie nakłaniali jej do prób samodzielnego czytania, a wyżej opisana sytuacja wynikła zupełnie naturalnie.

W wieku trzech i czterech lat uwielbiała podawać wybrany przez matkę wyraz spośród pięciu kart. Dowodziła w ten sposób znajomości wyrazów z wcześniejszej nauki czytania.

Zosia zawsze była bardzo zainteresowana czytaniem i to w każdym języku. Jako trzylatka przeczytała ponad trzydzieści wyrazów w języku duńskim, które kilkanaście minut wcześniej zobaczyła w jednej prezentacji złożonej z pięćdziesięciu kart. W tym czasie dziewczynka rozumiała, ale nie mówiła w tym języku.

W wieku czterech lat czytała na głos swoje stare książki, których uczyła się czytać kilka lat wcześniej, ale o tym zapomniała. Zobaczyła je ponownie, po ponad rocznej przerwie i potraktowała je jak nowe.

Przybiegła z zachwytem z jedną z nich, krzycząc Umiem czytać! Umiem czytać! Jak tylko przeczytała ją na głos, pobiegła po resztę, rozłożyła wszystkie na podłodze i kolejno czytała na głos, z ogromnym zainteresowaniem, jedna po drugiej.

W wieku pięciu lat rozumiała treść tekstu zarówno pojedynczych zdań i tytułów, jak i całych czytanek w elementarzu. Nigdy nie była proszona o czytanie na głos, dlatego skanowała go w całości, po czym opowiadała wszystko, co zrozumiała.

Większość jej streszczeń w pełni zgadzała się z treścią opowiadania, ale raz po obejrzeniu jednostronicowej bajki powiedziała, że opowiada ona o mamie i dzieciach robiących ciasto z jagód.

Tymczasem dzieci przygotowały ciasto z jagód, ale bez pomocy mamy. Ich matka nie była bohaterką opowiadania, za to w tekście pojawiło się słowo „mamy” jako czasownik, które mogło zostać zinterpretowane przez dziecko jako rzeczownik.

Krótko potem Zosia przejeżdżając z rodzicami samochodem koło kina zauważyła plakat reklamujący bajkę Disney’a „Jak wytresować smoka”. Powiedziała rodzicom, że chciałaby zobaczyć ten film. Rodzice nie zauważyli plakatu i zapytali o tytuł kreskówki. Dziewczynka odpowiedziała: „Jak nauczyć smoka”.

Dowodzi to, że dziecko rozumiało treść widzianego tekstu, ale nie oddało brzmienia fonetycznego oryginalnego tytułu. Jednakże w tej sytuacji umiejętność ta okazała się wystarczająca do przekazania stosownej informacji, z nagrodą była wspólna wyprawa do kina.

Przed rozpoczęciem edukacji w szkole matka postanowiła nauczyć ją czytania na głos poprzez składanie głosek. W przeciągu dwóch miesięcy dziecko osiągnęło szybkość głośnego czytania na poziomie pierwszej klasy i przeczytało cały elementarz.

Kilka miesięcy później dziecko rozpoczęło naukę w szkole międzynarodowej z wykładowym językiem angielskim, który w tym czasie rozumiało, ale jeszcze nie mówiło i nie czytało. Po blisko dwóch miesiącach, kiedy miała 5 lat, osiągnęła szybkość czytania 36 wyrazów na minutę przy tekstach nowych i 68 wyrazów na minutę przy powtórnym czytaniu, przy czym takiej szybkości oczekuje się od dzieci ośmio-, dziewięcioletnich.

Po roku nauki dziecko czytało nowe teksty po cichu z prędkością 70 wyrazów na minutę, co jest normą dla dziewięcioletniego anglojęzycznego dziecka, a angielski nie był jej ojczystym językiem. W tym czasie czytało jedną książkę dziennie. Również w wieku 6 lat, dziewczynka czytała nowe teksty w języku polskim z szybkością 44 wyrazów na minutę, przy czym czytanie w języku polskim ćwiczyła sporadycznie (niekiedy raz w tygodniu lub rzadziej).

Mając 7 lat i uczęszcza do drugiej klasy szkoły międzynarodowej oraz do drugiej klasy szkoły polskiej i czytała w dwóch językach, najszybciej w klasie. Mając osiem lat czyta i mówi płynnie w trzech językach.

Rodzice są przekonani, że wczesna nauka czytania spowodowała, że Zosia, jako roczne dziecko, komunikowała się z rodzicami pełnymi zdaniami, a przed ukończeniem dwóch lat używała zdań złożonych. Stała się też bardzo świadoma otaczającego ją świata. Posiada dużą wiedzę, chętnie się uczy i osiąga znakomite wyniki także w matematyce. Nauka, choć systematyczna tylko okresowo, była bardzo urozmaicona i długotrwała. Rozpoczęcie nauki od urodzenia pozwoliło na kształtowanie plastycznego wówczas mózgu dziecka i przyniosło zaawansowane efekty w dłuższej perspektywie.

Menu