tel. 22 292 31 42; kom. 501 184 420instytut@cudownedziecko.plpn-pt 8-17

Książeczki do stymulacji wzroku niemowląt – jak nas oszukują producenci i pseudoeksperci

Post 5 of 306

Zazwyczaj unikam oglądania gadżetów dla niemowląt, gdyż jako specjalista rozwoju dziecka nie mogę patrzeć, jak producenci oszukują rodziców. Przede wszystkim nie zgadam się ze sposobem użycia, efektami oraz wiekiem, jaki jest zaproponowany przez producentów.

Zabawki, które nie wyrządzą krzywdy noworodkowi, gdyż są wystarczająco duże i nie dadzą się wepchnąć do nosa, są polecane kilkumiesięcznym niemowlętom, chociaż ze względu na możliwości i potrzeby rozwojowe nadają się dopiero w wieku 18 miesięcy.

Dzieje się też odwrotnie. Czarno-białe karty i książeczki do rozwoju wzroku na pierwszym poziomie rozwoju mózgu, polecane są niemowlętom wtedy, kiedy z racji wieku powinny one rozwijać trzeci poziom. Jestem pewna, że gdyby rodzic wiedział, do jakiego wieku należy prezentować kontrastowe ilustracje, to nigdy nie kupiłby żadnego z czarno-białych gadżetów.

Nie mam ochoty walczyć z wszystkimi producentami. Prowadzę szkolenia dla rodziców, aby ci mieli wiedzę i mądrze wybierali zarówno zabawki, jak i specjalistów, aby byli w stanie ocenić, czy ktoś udaje znawcę, czy na prawdę chce pomóc dziecku.

Dziś jednak natknęłam się na zabawkę, która mnie przeraziła. Takich gadżetów jest niestety wiele. Na szkoleniu „Rozwój w pierwszym roku życia” naliczyliśmy ich około 30. Dziś do kolekcji dołącza kolejny. Jest to książeczka, która z założenia ma służyć do stymulacji wzroku od urodzenia, gdyż jest wykonana z materiału i bezpieczna od pierwszych dni życia.

Książeczka materiałowa do stymulacji wzroku

Książeczka jest wykonana z materiału. Stronice książki wypełnione są pianką. Na kolejnych stronach maluszek może zobaczyć czarno-białe ilustracje.

Na szczególną uwagę zasługują jednak wzory. Są to grafiki, które można znaleźć w internecie, ale nie dla najmłodszych. Ilustracje te są przeznaczone dla dorosłych, gdyż mają wywoływać zjawisko iluzji.

Kontrastowe niesymetryczne obrazy zwane RAPy złożone z powtarzających się linii krzywych powodują, że spostrzegamy ruch, mimo iż obraz jest statyczny.

Obrazy takie jak „Obracające się węże” stworzone przez Akiyoshi Kitaoka generują fałszywe (złudne) sygnały ruchu.

Skąd się bierze ta iluzja?

Podstawową przyczyną tej iluzji są prawdopodobnie małe mimowolne ruchy oczu podczas ustawiania ostrości.

Zakłada się, że te iluzje powstają głownie na skutek szybkich i wolnych zmian w neuronowej reprezentacji kontrastu.

Pominę naukowe wytłumaczenie tego zjawiska, które Marta Więckowska opisała w artykule „Psychofizjologia widzenia”.

Po co dziecku iluzja?

Iluzja ma sens dopiero, kiedy zrozumiemy, że jest iluzją. Weźmy dla przykładu iluzjonistę, który trzymając dłonie jedna nad drugą w odległości 20 cm stara się nam pokazać, co to jest grawitacja i antygrawitacja.

Kiedy rzuca przedmiot z górnej dłoni do dolnej, mówi, że jest to grawitacja. Kiedy najpierw widzisz przedmiot w dolnej dłoni, a po chwili znajduje się on w górnej, wtedy mówi, że to antygrawitacja. Oczywiście wiemy, że przedmioty nie unoszą się i jest to tylko iluzja.

Czy możemy wyobrazić sobie małego ucznia, któremu wmówimy, że antygrawitacja istnieje. Nie uda się to, bo takie dziecko wie, że istnieje tylko grawitacja. Wie to nie z książek, ani nawet z lekcji, ale dzięki swoim doświadczeniom.

Tymczasem roczne dziecko lub nawet dwuletnie dałoby się oszukać. Wtedy ta iluzja nie ma sensu.

Jeśli dziecko przyjmuje żart czy iluzje za fakt naukowy, za rzeczywiste zjawisko, wtedy okazuje się, że je oszukaliśmy. Żart czy iluzja nie spełniły swego zadania.

Jak rozwija się wzrok w pierwszym roku życia?

Wróćmy jednak do niemowląt. Faktem jest, że noworodki mają słabo rozwinięty wzrok i lepiej radzą sobie z kontrastowymi obrazami. Dlatego pokazujemy im takie obrazy, aby mogły trenować, ustawiać ostrość, skupiać wzrok i aby z czasem były w stanie widzieć coraz lepiej.

Dzięki poprawnej stymulacji wzrok dziecka jest coraz sprawniejszy i zaczyna spostrzegać kształty i kolory. Wtedy mówimy, że dziecko jest na drugim poziomie funkcjonalnym rozwoju mózgu.

Na trzecim poziomie zacznie widzieć drobne elementy, a na czwartym poziomie zacznie rozumieć trójwymiarowość. Te cztery poziomy rozwoju maluch osiąga w ciągu 12 miesięcy, o ile rozwija się w średnim tempie. 

Jeśli rozwija się szybko, to może zdobyć te trzy umiejętności w ciągu 6-9 miesięcy. A jeśli rozwija się wolno, ma problemy neurologiczne lub uszkodzenie mózgu, albo rodzice nieświadomie blokują jego rozwój, wtedy osiągnięcie 4 poziomu i spostrzegania trójwymiarowego zajmie mu 18 miesięcy lub dłużej.

Co to są łatwe obrazy dla noworodka?

Noworodek, który jest na pierwszym poziomie rozwoju mózgu, powinien patrzeć na łatwe obrazy, dlatego pokazujemy kontrastowe ilustracje, ale…

…po pierwsze nie wolno nimi poruszać, bo przestaną być łatwe,

a po drugie nie wolno go oszukiwać.

Jeśli dziecko spostrzega ruch, a obiekt się nie porusza, to jest to oszustwo, okłamywanie dziecka.

Dziecko z czasem powinno oglądać poruszające się przedmioty i obserwować ich zmiany. Powinno też samo się poruszać i obserwować, jak zmienia się wtedy świat. Musi uczyć się ruchu i jego spostrzegania, ale na prawdę, a nie na niby.

Z tego samego powodu nie włączamy maluszkom telewizora. Telewizja zwodzi mózg. Sugeruje ruch, podczas gdy telewizor jak i dziecko pozostają nieruchomi.

Dobre chęci

Wierzę w dobre chęci małżeństwa, rodziców małego Antka, którzy chcieli wyprodukować zabawkę, jakiej dotychczas na rynku nie było.

Opisują oni swojego syna jako mola książkowego. Piszą też:

Odwiedzający go rówieśnicy wykazywali żywe zainteresowanie naszą kolekcją obrazków. Pomyśleliśmy, że dzięki tym obserwacjom moglibyśmy zrobić najlepszą książeczkę dla niemowląt jaka kiedykolwiek powstała.

O ile producenci opisują dzieci być może przedszkolne i ich zainteresowanie ilustracjami, to postanowili wyprodukować zabawkę dla noworodka.

Twierdzą, że zgłębiali „wiedzę z zakresu psychologii rozwoju człowieka, kognitywistyki, optyki oraz medycyny”, choć mama Antka jest ekonomistką i działaczką społeczną, a tata jest specjalistą od zarządzania i artystą.

Bezpieczeństwo ponad rozwój

Producenci podkreślają, że zabawka jest bezpieczna i ma certyfikat bezpieczeństwa Oeko-Tex® Standard 100. Oznacza to, że jest wykonana z materiału wolnego od substancji szkodliwych w stężeniach mających negatywny wpływ na stan zdrowia człowieka m.in. pestycydów, chlorofenoli, formaldehydu, barwników alergizujących, zabronionych barwników azowych i ekstrahowalnych metali ciężkich.

To niestety nie oznacza, że jest bezpieczna dla mózgu dziecka i jego rozwoju.

Gdzie są dowody naukowe?

Producenci powołują się na inspirację, jaką stanowiła instrukcja do testów optometycznych LEA dla niemowląt (http://www.lea-test.fi/) oraz zjawisko Vernier’a. Na wspomnianej stronie znalazłam instrukcję do badania wzroku ale dzieci szkolnych i przedszkolnych.

Ponadto dzieci w wieku 3-4 oraz 5-letnie i starsze były testowane ilustracjami bardzo prostymi, jak widać poniżej, które miały zastąpić plansze z literami dla dorosłych przy standardowym badaniu wzroku u okulisty.

Najmłodsze dzieci były testowane kolorowymi klockami. Miały one 14 miesięcy. Z całą pewnością nie testowano niemowląt, a już na pewno nie testowano ich obrazami wywołującymi iluzje ruchu.

Niestety nie znalazłam, informacji o zjawisku Vernier’a.

Twórcy napisali o swoim produkcie:

Najbardziej rozwijającym wzrok noworodka widokiem jest twarz jego rodzica. W pierwszych tygodniach życia dziecko najlepiej dostrzega miejsca styku czerni i bieli z odległości ok. 25 cm, a pierwszymi zauważanymi kolorami są: czerwony, pomarańczowy i żółty.

O ile twarz rodzica jest najbardziej interesującym obiektem, choć nie łatwym, to kolor żółty może zostać przez niemowlę dostrzeżone o ile jest zestawione z czarnym, gdyż dopiero wtedy daje silny kontrast.

Na podanej przez rodziców Antka stronie twierdzi się, że kolory widzą dzieci 14 miesięczne.

Twórcy zabawki piszą dalej:

Obrazy w książeczce wspomagają trenowanie nastawności oka (zmianę ostrości widzenia z różnych odległości). Oglądanie książeczki wpływa korzystnie na późniejszą spostrzegawczość w szerokim polu widzenia (ważnej podczas szybkiego czytania czy prowadzenia pojazdów). Ślad pamięciowy powstały pod wpływem geometrycznych wzorów wspiera rozwój widzenia przestrzennego. Grafiki w książeczce angażują mięśnie oka do skoordynowanych ruchów, zmniejszając tym ryzyko wystąpienia wad wzroku.

Tymczasem brak jest jakichkolwiek badań czyli dowodów naukowych, aby opracowana przez nich zabawka w jakikolwiek sposób pomagała w rozwoju wzroku niemowląt. Zabawka jest innowacyjna, ale właśnie dlatego powinna zostać przebadana, choć ja nie zgodziłabym się na badanie własnego dziecka, bo uważam, że takie obrazy mogłyby mu zaszkodzić. I właśnie z tego powodu testy zostałyby uznane za niehumanitarne.

Musimy więc traktować ten tekst reklamowy jako listę pobożnych życzeń.

Rodzice Antka napisali:

Uważamy, że punktem wyjścia do stworzenia nowej zabawki powinno być wspieranie rozwoju i trenowanie młodych ludzi do życia w społeczeństwie. W praktyce zwykle tym punktem wyjścia są gusta dorosłych, kreowane przez mechanizmy rynkowe.

Choć producenci chęci mieli dobre, i wspaniale, że chcą udostępnić świat dorosłych dzieciom, to wybrali na to zły moment. Noworodka a nawet kilkumiesięcznego szkraba zabawka ta wprowadza w błąd.

Podsumowując

Przypomnijmy zatem, że iluzja ma sens, kiedy dziecko ją zrozumie. Iluzja niezrozumiana jest oszustwem czy kłamstwem.

Inni producenci książek lub kart do stymulacji wzroku również okłamują dzieci i rodziców. Rodzice są okłamywani najczęściej w zakresie efektów, sposobu prezentacji, częstości i wieku, dla którego ta zabawka jest polecana. Dzieci są okłamywane, gdyż prezentuje się im bohomazy twierdząc, że jest to kot lub pies.

To jeszcze nie koniec

Przyjrzyjmy się ponownie ilustracjom przedstawiającym iluzje optyczne.

Już po chwili wielu z nas odczuje mdłości i zawroty głowy. Nasz błędnik zostaje oszukany. Do mózgu trafia informacja o ruchu, podczas gdy nasze ciało tego nie potwierdza.

Rodzicu, czy jesteś zupełnie pewny, że chcesz, aby twoja pociecha miała mdłości i zawroty głowy? Jak ma co o tym powiedzieć.

Poprawna stymulacja wzroku niemowląt

Sama jestem autorem kontrastowych kart do rozwoju wzroku, ale nie tylko wzroku i nie tylko dla niemowląt.

Swój produkt adresuję do:

  • noworodków, aby rozwijały wzrok,
  • dzieci rocznych, które uczą się odróżniać elementy podobne, ale nie jednakowe,
  • przedszkolaków, które będą szukać tropów zwierząt w parku lub lesie,
  • dzieci w każdym wieku, które uczą się czytać, choć w zamyśle miały to być dzieci w wieku 0-6 lat.

 

Na szkoleniu „Rozwój w pierwszym roku życia dziecka” udzielam rzetelnej informacji i pokazuję, jak rozwija się wzrok dziecka, po czym to poznać i jak dobrać stymulację do umiejętności, którą pragniemy wspierać.

Na moim blogu znajdziesz też karty do wydrukowania oraz wiele inspirujących pomysłów, dzięki którym samodzielnie wykonasz kolejne karty do stymulacji wzroku.

Karty do stymulacji wzroku dla niemowląt do wydruku – część 1 – abstrakcja

Kontrastowe karty do drukowania – część 2 – rozwój wzroku, słuchu, mowy i intelektu od urodzenia, a może to matematyka dla niemowląt

Czarno-białe karty do stymulacji wzroku dla noworodka do druku – część 3 – przedmioty życia codziennego

 

 

This article was written by dr Aneta Czerska

Menu