tel. 22 292 31 42; kom. 501 184 420instytut@cudownedziecko.plpn-pt 8-17

Jak nauczyć dziecko odczytywać czas na zegarze – poznaj przyczyny problemów i zapobiegaj im

Post 49 of 363

Już pierwszoklasiści spotykają się z zadaniami wymagającymi nie tylko określenia godziny na zegarze, ale także wyobrażenia sobie, która godzina była dwie i pół godziny temu. Choć nauczyciel wymaga odpowiedzi na postawione w książce pytania, to nie można pytać, zanim się nie nauczy.

Rozważmy więc na początek sytuację idealną, kiedy dziecko uczy się w atmosferze miłości i akceptacji. Przypuśćmy, że nauka odbywa się w domu, a nauczycielem jest kochający rodzic.

Bez tłumaczenia

Nie powinniśmy niczego tłumaczyć, a jedynie zapewnić wiele sytuacji, aby dziecko mogło dokonywać obserwacji. Dzięki temu rozwiniemy myślenie operacyjne.

Tłumaczenie nie jest ani przyjemne, ani łatwe. Tłumacząc uczymy naszego sposobu rozumowania, jako jedynej słusznej drogi.

Aby zrozumieć, co czuje dziecko, warto wyobrazić sobie analogiczną sytuację z naszym udziałem. Choć moja wiedza matematyczna jest na wysokim poziomie, to nie lubię, kiedy mi ktoś tłumaczy, jak rozwiązać zadanie z matematyki. Nie ważne, czy umiem je rozwiązać, czy też nie. W pierwszym przypadku jest to nudne, a w drugim irytujące. Uwielbiam za to tłumaczyć innym. Pokazuję przy tym, jaka jestem mądra – ciągle przyłapuję się, że brak mi pokory.

Dodatkowo tłumaczenie uniemożliwia rozwój myślenia. Prezentując gotowe rozwiązania nie mamy okazji wpaść na reguły czy zależności, które obowiązują w świecie, w matematyce, w odczytywaniu godzin na zegarze.

Bity inteligencji czyli małe porcje wiedzy

Przez wiele dni, a nawet tygodni powinniśmy prezentować małe porcje wiedzy: szybko prezentować obraz wraz z odpowiednią nazwą. Robimy to najczęściej przy pomocy specjalnie przygotowanych kart nazywanych Bitami Inteligencji.

W przypadku bardzo małych dzieci informacje mogą być prezentowane chaotycznie, ale przedszkolakom lub małym uczniom powinniśmy prezentować karty w określonym harmonogramie. Zaczynamy od układów najprostszych, a po ich opanowaniu przechodzimy do trudniejszych obrazów.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej, jak przygotować i jak prezentować karty, to  spotkajmy się na szkoleniu „Jak pomnożyć inteligencję małego dziecka„.

Zdobytą przez dziecko wiedzę i umiejętności umacniamy poprzez gry i zagadki. Każdy etap zamykamy takimi grami, upewniając się, że możemy przejść do zagadnień trudniejszych.

Gry i zagadki

Jeśli zagadki są dla dziecka zbyt trudne, to nie oznacza to, że dziecko jest słabym uczniem, ale że to rodzic jest złym nauczycielem.

Zagadki zawsze powinny być dla dziecka łatwe i przyjemne. Nigdy nie mogą uświadamiać dziecku, że ono czegoś nie umie, że coś jest dla niego za trudne.

W przeciwnym wypadku dziecko zniechęci się do nauki. Będzie przekonane, że brak mu umiejętności.

Dodatkowo nada temu zagadnieniu etykietę, podobnie jak my dorośli nadajemy etykiety na przykład ludziom: ten jest bystry, a tamten błazen. Dziecko określi zagadnienia związane z określaniem czasu jako trudne. Może też określić jako trudne wszystko co z tym związane, a więc książkę, przedmiot, a nawet całą naukę szkolną.

Wtedy najczęściej ambitni rodzice nie odpuszczają. Zaczynają stosować presję, aby jednak nakłonić dziecko do dalszej nauki. Przeważnie obwiniają dziecko za jego porażki i niechęć. Nic bardziej błędnego.

Jeśli dziecko czegoś nie rozumie lub nie umie, to znaczy, że nasz sposób tłumaczenia lub prezentacji jest dla niego za trudny. Musimy zmienić sposób nauki na łatwy i przyjemny dla dziecka.

O ile w nauce z kochającym rodzicem zagadki i gry powinny umacniać zdobytą wiedzę i umiejętności oraz dawać dziecku poczucie sukcesu, to w nauce szkolnej jest to narzędzie dla nauczyciela. Dzięki odpytywaniu nauczyciel może dowiedzieć się, czy powinien coś powtórzyć, czy może przejść do trudniejszych zagadnień. Odpytywanie pozwala też określić, który uczeń odbiega od reszty.

Odpytywanie nie służy więc dobru indywidualnej jednostki, w szczególności nie służy dobru tego dziecka, które nie potrafi odpowiedzieć na zadane pytanie. Uczeń z problemami zostaje w ten sposób upokorzony. W jego głowie piętrzą się myśli: „Jestem głupi”, „Wszyscy się ze mnie śmieją”, „Szkoła jest trudna”, „Nigdy nie poradzę sobie z nauką”. Dziecko buduje i umacnia swoją niską samoocenę.

Wyobraźnia

Dzieci powinny nie tylko umieć określić godzinę na zegarze, ale także powiedzieć, która była godzina jakiś czas temu – na przykład dwie i pół godziny temu.

Aby to się udało, dziecko musi wyobrażać sobie, że manipuluje przedmiotami – wskazówkami zegara. To oznacza, że wcześniej powinno było manipulować wskazówkami. Powinno też rozwijać swoją wyobraźnię pod tym kątem manipulacji i ruchu obiektami.

Warto zatem rozwijać wyobraźnię dziecka, szczególnie w wieku przedszkolnym, kiedy logiczne zabawy, a nawet sposób mówienia i wydawania poleceń niszczą naturalne zdolności maluszka, a także wyobraźnię.

Ćwiczenia wyobraźni, kreatywności i pamięci są tematem szkolenia „Tajemnica kreatywności„, na które serdecznie zapraszam.

Liczenie

Jeśli oczekujemy, że dziecko poda, która godzina była lub będzie, to musi być biegłe w prostych rachunkach. Stąd będzie to prostsze dla dzieci, które lubią matematykę i dla których matematyka jest łatwa.

O ile większość dorosłych jak i dzieci nie lubi matematyki, to wszystkie małe dzieci rodzą się wyposażone w zdolności matematyczne. Wyniki badań, które opisałam na blogu, pokazały, że za niechęć małych uczniów do matematyki odpowiadają nauczycielki wychowania wczesnoszkolnego. Zanim ten smutny scenariusz stanie się rzeczywistością, rozwijaj naturalne zdolności matematyczne i prezentuj dziecku działania – tak jak pokazuję na szkoleniu „Matematyka dla dzieci – globalnie od urodzenia„.

Będąc absolwentem tego szkolenia pozwolisz dziecku samodzielnie odkryć na czym polega dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Dodatkowo zabawy z ciągami nauczą je wykonywać skoki do przodu i do tyłu – i to w wyobraźni – zarówno na liczbach, jak i na zegarze.

Czubek góry lodowej

Niekiedy jednak okazuje się, że nawet rodzice, którzy uczestniczyli w szkoleniach i potrafią przygotować i prezentować karty z obrazami zegarów, a nawet wiedzą, jak ułożyć harmonogram nauki, mogą natrafić na trudności.

Kłopoty z wyobrażaniem sobie manipulowania przedmiotami mają osoby, które mają problemy z równowagą. Niestety nam rodzicom często brak świadomości, że równowaga powinna być rozwijana od urodzenia i już wtedy możemy ocenić nasz wpływ na rozwój dziecka.

Dzieci, które w pierwszym roku życia dynamicznie pełzały właściwym ruchem naprzemiennym na dystansie 50 metrów dziennie, a następnie dynamicznie raczkowały właściwym ruchem naprzemiennym na dystansie 400 metrów dziennie, mają dobrze rozwiniętą równowagę i dalej ją rozwijały. Dzieci, które opuściły którykolwiek z tych etapów, mogły mieć źle rozwiniętą równowagę i nie rozwijały jej w sposób wystarczający.

Patrząc na przedszkolaka, również możemy określić, czy jest on prawidłowo rozwinięty ruchowo. Jednak w tej ocenie nie powinniśmy brać pod uwagę siły mięśni, czy poprawności sylwetki, a umiejętności. Naszą uwagę powinny przyciągnąć wszystkie aspekty związane z nieprawidłowym rozwojem neurologicznym: używanie zbyt dużej siły (np.: bicie), specyficzny sposób chodzenia – jakby na palcach, wtedy pięty sprężynują. Mogą być też inne symptomy: unikanie jakiegoś rodzaju ruchu, nieśmiałość, kręcenie się podczas jedzenia, nieakceptowanie głośnych dźwięków, duża podatność na rozpraszanie uwagi.

Konsekwencje zaniedbań w tym obszarze obserwujemy dopiero, kiedy dziecko rozpoczyna naukę szkolną, bo wtedy zaczynamy mieć wymagania. Kończy się okres błogiego dzieciństwa, a rozpoczyna czas wysiłku i pracy. Chcemy widzieć jej efekty i irytuje nas, kiedy dziecko nie staje na wysokości zadania.

Tymczasem u podłoża leży nasze niewłaściwe postępowanie w pierwszym roku życia dziecka. Choć dbamy o bezpieczeństwo i czystość, wtedy najpoważniej krzywdzimy dziecko neurologicznie – oczywiście nieświadomie.

Do szóstego roku życia mózg jest na tyle plastyczny, że można uzupełnić rozwój zaniedbanych obszarów i zapobiec problemom. Im dziecko jest starsze, tym jest to trudniejsze. Jeśli Twoje dziecko ma siedem lat, to teraz można zrobić więcej dla jego rozwoju niż przez resztę życia. Dlatego nie zwlekaj. Weź udział w szkoleniu „Ruch kluczem do inteligencji„.

 

 

 

 

This article was written by dr Aneta Czerska

Menu