Baza wiedzy

18 najczęstszych błędów, które blokują rozwój motoryczny i rozwój mózgu dziecka

Najczęstsze błędy w rozwoju motorycznym dziecka. Zobacz, jak nieświadome decyzje blokują rozwój mózgu, inteligencji i koncentracji.

18 najczęstszych błędów, które blokują rozwój motoryczny i rozwój mózgu dziecka

Największym błędem współczesnego wychowania jest przekonanie, że skoro dziecko „się rusza”, to jego rozwój przebiega prawidłowo.

Tymczasem nie każdy ruch rozwija mózg. Są ruchy, które go budują – i takie, które tylko zajmują czas.

Rozwój motoryczny jest jednym z dwóch najważniejszych wskaźników rozwoju inteligencji dziecka.

Nie dodatkiem do rozwoju, nie „miłym uzupełnieniem”, lecz jego fundamentem neurologicznym.

To właśnie jakość ruchu pokazuje, jak dojrzewają struktury mózgu odpowiedzialne za myślenie, koncentrację, pamięć, emocje, naukę czytania i matematyki.

A mimo to jest to dziś najbardziej zaniedbywany obszar rozwoju.

Nie dlatego, że rodzice nie chcą dobrze.

Dlatego, że nikt nie pokazuje im, jaki ruch naprawdę buduje mózg.

Poniżej znajdziesz listę błędów, które popełniane są masowo, nieświadomie i w dobrej wierze.

Każdy z nich osobno może wydawać się niegroźny.

Razem tworzą system, który skutecznie blokuje rozwój neurologiczny dziecka.

Błędy W Rozwoju Motorycznym skutki nie wiedzy rodzica zatroskana mama z dwuletnim chłopcem

Jak nieświadomie blokujemy rozwój motoryczny i neurobiologiczny dziecka – lista błędów rodziców

  1. Uznajemy, że ciąża to czas leżenia, a nie naturalnej aktywności.

    Brak ruchu matki ogranicza pierwsze bodźce neurologiczne dziecka i zubaża rozwój jego układu nerwowego jeszcze przed narodzinami.

  2. Ignorujemy sygnały już przy porodzie.

    Nieprawidłowe ułożenie dziecka, trudności porodowe czy wskazania do cesarskiego cięcia to często pierwsza informacja, że układ nerwowy dziecka wymaga wsparcia rozwoju. Traktujemy to jako problem medyczny, a nie neurologiczny.

  3. Unieruchamiamy niemowlę w wózku, łóżeczku i kojcu.

    Zamiast podłogi, przestrzeni i ruchu dziecko dostaje bezruch oraz pasywne pozycje.

  4. Nosimy dziecko zamiast pozwolić mu się przemieszczać.

    Uniemożliwiamy naukę pełzania i raczkowania – pierwszych form aktywnej pracy mózgu z ciałem.

  5. Akceptujemy mit: „jak nie pełza, to widocznie tak ma”.

    To jeden z najgroźniejszych mitów rozwojowych, który blokuje jakąkolwiek interwencję.

  6. Uznajemy każde pełzanie za prawidłowe.

    Większość dzieci porusza się zbyt wolno, na zbyt krótkich dystansach i bez naprzemienności.

    Pełzanie rozwojowe musi być szybkie, dynamiczne, naprzemienne i wykonywane na dużych dystansach (około 50 metrów dziennie).

    Inaczej nie buduje struktur neurologicznych.

  7. Nie wiemy, jak wspierać pełzanie i raczkowanie.

    Nie znamy czasu trwania, rodzaju podłoża, ubioru ani bodźców, które są mózgowi naprawdę potrzebne.

  8. Kładziemy dziecko na podłodze dopiero, gdy jest już za ciężkie.

    Wtedy jest ono nie tylko za ciężkie do noszenia, ale również za ciężkie, by nauczyć się prawidłowego ruchu. Najważniejsze etapy rozwoju są już wtedy w dużej mierze stracone.

  9. Zaniedbując pełzanie i raczkowanie, zaniedbujemy aż 43% rozwoju mózgu.

    Choć są to tylko dwie umiejętności ruchowe, odpowiadają one aż za trzy z siedmiu poziomów funkcjonalnych mózgu.

    To oznacza, że niemal połowa struktur neurologicznych pozostaje niedojrzała.

  10. Skupiamy się na zabawach manualnych przy stoliku zamiast na ruchu.

    Plastelina, koraliki i wyklejanki nie naprawią zaniedbanego rozwoju motorycznego.

  11. Wierzymy, że zajęcia terapeutyczne raz w tygodniu wystarczą.

    Rozwój mózgu wymaga codziennego ruchu: różnorodnego, dobrej jakości i dostosowanego do potrzeb neurologicznych dziecka.

  12. Chronimy dziecko przed doświadczeniem własnego ciała.

    Zamiast pozwolić na ćwiczenie równowagi, upadki i eksplorację – każemy mu ruszać się wolno i niewiele.

  13. Kupujemy sprzęt oczami, a nie mózgiem.

    Hulajnogi i modne zabawki kupione zbyt wcześnie niszczą wzorce ruchowe i zaburzają lateralizację.

  14. Traktujemy zachowanie dziecka jak cechę charakteru.

    Spokój, nadmierna ruchliwość czy nieśmiałość to często objawy neurologiczne.

    To informacje o stanie mózgu, a nie o osobowości.

    Da się to zmienić przez odpowiednie ćwiczenia.

  15. Nie odczytujemy sygnałów ostrzegawczych w późniejszym wieku.

    Chodzenie na palcach, nadwrażliwość na bodźce, trudności z jazdą na rowerze, unikanie ruchu, wybieranie aktywności statecznych czy opóźnienia mowy to sygnały problemów neurologicznych, a nie „etapy rozwojowe”.

  16. Uspokajamy się zamiast reagować.

    Mówimy: „wyrośnie z tego”, „każde dziecko rozwija się inaczej”, „taki ma charakter”.

    Tymczasem mózg nie naprawia się sam.

  17. Nie pozwalamy dziecku na ryzyko i samodzielność.

    Bez ryzyka nie ma nauki równowagi, orientacji w ciele i regulacji emocji.

  18. Ignorujemy rolę niewygaszonych odruchów.

    To one bardzo często stoją za problemami ruchowymi, emocjonalnymi i szkolnymi.


Każdy z tych błędów osobno może wydawać się drobiazgiem.

Razem tworzą system, który skutecznie blokuje rozwój mózgu dziecka.

Rodzice nie robią tego ze złej woli.

Robią to z braku wiedzy.

I właśnie dlatego powstało szkolenie

„Ruch kluczem do inteligencji”.

Bo ruch nie jest dodatkiem do wychowania.
Nie jest też infantylną igraszką i zabawą.
Ruch jest fundamentem inteligencji.

Bez tej wiedzy rodzic może być bardzo zaangażowany – i jednocześnie systematycznie tracić najważniejsze okno rozwojowe.

Polecane szkolenie 

Ruch kluczem do inteligencji