Baza wiedzy

15 najpopularniejszych błędów w rozwoju emocjonalnym

Tłumaczymy, a dziecko nie słucha. Prosimy, a nie wykonuje. Pocieszamy, a nie przestaje płakać.

15 najpopularniejszych błędów w rozwoju emocjonalnym

Każdy z nas obiecuje sobie, że w wychowaniu dzieci nie popełni błędów swoich rodziców. Mamy szczytne cele, a z początku wszystko wydaje się proste. Kiedy jednak rano spieszymy się do pracy, a wcześniej musimy odwieźć dziecko do przedszkola, stajemy się najgorszą wersją siebie. Sięgamy po poradniki z nadzieją na znalezienie mądrych rozwiązań, ale porady tam przedstawione działają przez krótki czas, a często są wzajemnie sprzeczne. Wiemy, że należy ustalać granice, ale nie wiemy, które są słuszne. Każde nasze wahanie jest wykorzystywane przez dziecko, które coraz skuteczniej wymusza na nas wszystko płaczem. Zatem potrzebujemy całościowego, globalnego rozwiązania, które przedstawię ci na szkoleniu Rozwój emocjonalny, ale zanim się spotkamy, spróbuj nie popełniać najpopularniejszych błędów.

1. Nie tłumacz dziecku swoich decyzji i poleceń

Małe dzieci nie rozumieją naszej logiki. To domena dzieci szkolnych, ale nawet te nie lubią naszych długich wywodów i często wykonują polecenie dla świętego spokoju. To oznacza, że nie utożsamiają się z naszą decyzją i gdy tylko nas zabraknie, z pewnością postąpią inaczej.

2. Nie stosuj przemocy

Droga przemocy jest bardzo niebezpieczna, gdyż zmuszeni jesteśmy do stosowania coraz silniejszych narzędzi. Dzisiaj krzyczymy, ale jutro będziemy musieli krzyczeć głośniej, aby osiągnąć ten sam efekt. Za kilka dni nie będzie to już działać, a wtedy będziemy dzieckiem szarpać. To też przestanie działać. Nadszedłby dzień, że musielibyśmy sięgnąć po jeszcze mocniejsze narzędzia, czyli musielibyśmy dziecko zabić. Skoro takie rozwiązanie konfliktu wydaje się absurdalne, to nigdy nie wchodźmy na drogę przemocy.

3. Nie stosuj porad wychowawczych

Porady wychowawcze oparte są na technikach manipulacji. Początkowo działają, jak każda technika manipulacji. Jednak im dłużej się je stosuje, tym mniej są skuteczne. Ponadto już w niedalekiej przyszłości chcielibyśmy dziecko na takie techniki uodpornić, aby spece od reklamy nie manipulowali umysłem naszego dziecka.

4. Nie szukaj technik wychowawczych

Techniki te są jak lek na odchudzanie. Nie likwidują przyczyny, a jedynie chwilowo łagodzą objawy. Wychowanie jest jak zdrowy styl życia – wymaga mądrych decyzji każdego dnia.

5. Nie ufaj teoriom wychowawczym bazującym na bliskości i zrozumieniu

Wszyscy jesteśmy zakochani w teoriach wychowawczych pełnych zrozumienia, bliskości i szacunku. Chwytają nas one za serce i przemawiają do naszych emocji. Jednak im dłużej je stosujemy, tym bardziej przekonujemy się, że jesteśmy przez dziecko manipulowani. Ono nie kieruje się takimi teoriami, kiedy wymusza na nas coś płaczem.

6. Nie oczekuj efektów od rodzicielstwa bliskości

Coraz więcej rodziców, którzy stosowali rodzicielstwo bliskości przychodzi na szkolenie Rozwój emocjonalny po pomoc. Przyznają się, że nie wytrzymują psychicznie. Odważają się przyznać, że szarpią dzieckiem, ale mają świadomość, że to też już nie pomaga. Boją się co będzie dalej. 

7. Nie ufaj nowym odkrywczym poradnikom

Teorie bliskości, dawania dziecku wyboru i uzasadniania decyzji są stosunkowo nowe, gdyż liczą kilka lub kilkanaście lat. Ich autorzy nie przeprowadzili badań ich efektywności. 

Kiedy spojrzymy na efekty wychowawcze, to okazuje się, że nasi rodzice i dziadkowie osiągali lepsze efekty niż obecni rodzice. Jako dzieci byliśmy grzeczniejsi i bardziej zrównoważeni emocjonalnie  – mimo iż nasi rodzice popełnili masę błędów.

8. Nie łudź się, że masz władzę

Załóżmy, że jutro dziecko zbuntuje się i odmówi założenia butów. Możesz prosić, tłumaczyć, krzyczeć, potrząsać dzieckiem, a nawet bić, ale jeśli dziecko się zaprze, to nic nie wskórasz. Jeśli dziecko się naprawdę zaprze, to rodzic jest zupełnie bezsilny.

9. Nie bagatelizuj chamskiego zachowania małego dziecka

Często rodzice śmieją się z chamskiego zachowania bardzo małego dziecka, które stoi w silnym kontraście z bardzo młodym wiekiem i filigranową sylwetką dziecka. Takie zachowanie kojarzy się nam z bezczelnym nastolatkiem, który demonstruje swoją niechęć np. względem nauczyciela.

Łudzimy się, że dziecko nie rozumie znaczenia słów, gestów i tonu. Mamy tendencję, aby ignorować takie incydenty. Podobnie postępują właściciele małych psów. Kiedy pies jest nieposłuszny, mogą wziąć go pod pachę. Ale właściciel owczarka niemieckiego już tak nie zrobi. On musi właściwie wychować psa. Tymczasem dziecko rośnie. Teraz da się jego zachowanie zignorować, ale za rok lub dwa sytuacja będzie znacznie poważniejsza. 

10. Nie zmuszaj do przeprosin

Sytuacje konfliktowe często nie są winą dziecka. Dziecko reaguje w sposób, w który zostało nauczone, lub który zaobserwowało. Dziecko zachowuje się w określony sposób, gdyż próbuje zaspokoić swoje potrzeby. Tymczasem rodzic nie rozumiejąc przyczyn zachowania dziecka, ocenia je negatywnie i zmusza do uległości i przeprosin. Nie są one ani szczere, ani przemyślane. Dziecko nie rozumie naszego punktu widzenia, tak jak rodzic nie rozumie punktu widzenia dziecka.

11. Nie pozwól dziecku rządzić

Mylnie sądzi się, że aby dziecko wyrosło na przywódcę musi być wychowywane na przywódcę od urodzenia. Dziecko będzie przywódcą, jeśli pozwoli się mu obserwować przywódcę.

12. Nie ulegaj dziecku

Rodzice bardzo źle reagują na płacz i często nie wiedzą co robić. Mówi się, że pozostawienie płaczącego dziecka nie jest słuszne. Wywołuje stres, który odbija się na zdrowiu. Przekonuje, że dziecko dla nikogo nie jest ważne. Jednak jeśli rodzic przejmie się płaczem dziecka, przyjdzie do niego z pocieszeniem, to szybko zauważa, że dziecko zmusza rodzica płaczem do uległości. Wymusza na rodzicu niemal wszystko. Zatem rodzicowi wydaje się, że jest w sytuacji bez wyjścia. Nie może zareagować na płacz dziecka, ani nie może go ignorować. 

13. Nie powtarzaj poleceń

Jeśli dziecko nie wykonało polecenia za pierwszym razem, to dlaczego miałoby je wykonać za drugim razem. Wydając polecenia wielokrotnie uczymy dziecko, że może rodzica ignorować i nie musi wykonywać tego, o co prosi.

14. Nie doprowadzaj do konfliktów

Z konfliktów każda ze stron wychodzi poturbowana.  Konflikt rani nas i oddala od siebie. Dlatego właśnie nie warto doprowadzać do konfliktów. 

To tylko niewielki fragment problemów wychowawczych, z którymi boryka się rodzic. Musimy spojrzeć na nie z innego punktu widzenia, aby dostrzec rozwiązanie. Jest ono znacznie prostsze niż się wydaje. Spotkajmy się na szkoleniu Rozwój emocjonalny.

15. Nie wierz w bunt dwulatka, trzylatka, czterolatka itp.

Hasło “bunt dwulatka” to pojawiło się około 20 lat temu. Określało wszelkie konfliktowe sytuacje, które mają miejsce między rodzicem, który zaczyna wymagać od dziecka, które jest coraz bardziej rozumne, a dzieckiem, od którego dotychczas niewiele wymagano. Później pojawiały się kolejne terminy.

Obecnie używa się tej nazwy, jak nazwy niechcianej przypadłości: grypy czy przekwitania. Wydaje się, że każdy musi to przejść, bo nie ma na to rady. Rodzice poczuli pewną ulgę, bo nic z tym zrobić nie można. Wydaje się, ze jest to typowe zjawisko.

Tymczasem konflikty między dzieckiem a rodzicem są konsekwencją ich słabej relacji i błędów wychowawczych. Jeśli wzmocnimy relację i pogłębimy wzajemną miłość i zrozumienie, nie będzie żadnego buntu.

POLECANE SZKOLENIE

Rozwój emocjonalny