tel. 22 292 31 42; kom. 501 184 420instytut@cudownedziecko.plpn-pt 8-17

Na czym polega CZYTANIE?

Czytanie polega na zrozumieniu zawartych w tekście treści. W procesie tym mózg przekazuje i interpretuje sygnały, jakie dostarczane są za pomocą oka. Czytanie polega więc na przełożeniu graficznego obrazu na symbolikę, napisanych liter na wypowiedziane głoski, wyrazów na znaczenia. Jest więc przyswajaniem informacji językowych za pomocą ścieżki wzrokowej, do czego nasz mózg nie jest biologicznie przystosowany.

Z badań wielkości czaszki z prehistorycznych wykopalisk wynika, że człowiek używa mowy od co najmniej 100 tysięcy lat, a czytanie jest stosunkowo nową zdobyczą kulturową, liczącą 5-6 tysięcy lat. W porównaniu a czasem, w którym rozwijał się mózg, biologicznie nie byliśmy w stanie przystosować się do tej czynności. „Ktoś kto czyta maltretuje więc swój układ percepcyjny, jak glazurnik maltretuje swoje kolana czołgając się po łazienkach, albo ktoś kto gra w tenisa maltretuje swoje łokcie, każąc im przyjmować więcej ciężaru, niż są w stanie wytrzymać. Inaczej formułując: mózg ma się do czytania jak traktor do wyścigu formuły 1, gdy na przygotowanie go do startu dostaniemy dwie godziny” (M. Spitzer, 2002).

Na czym polega nauka czytania?

Nauka czytania, podobnie jak mowa, angażuje wiele obszarów mózgu. Mowa rozwija się przez wiele lat, a zaczynamy od urodzenia, ignorując fakt, że noworodek nie rozumie znaczenia żadnego wypowiedzianego do niego słowa. Czytanie wymaga jeszcze lepszych, sprawniejszych połączeń nerwowych między różnymi obszarami mózgu. Dlatego na kształcenie tej umiejętności powinniśmy przeznaczyć pierwsze sześć lat życia, kiedy mózg jest najbardziej plastyczny.

Co szósty uczeń (w Polsce) ma na tyle duże problemy ze zrozumieniem tekstu, że nie może kontynuować edukacji oraz nie jest przygotowany do rozpoczęcia pracy zawodowej. Mimo iż od ponad ćwierć wieku w przedszkolach uczy się tej umiejętności, przez co dziecko uczone jest dwukrotnie (następnie również w szkole), to wyniki tej edukacji nie są satysfakcjonujące. Wybór metody ma tu kluczowe znaczenie. Zastosowanie względem przedszkolaków metod opracowanych niegdyś z myślą o dzieciach siedmioletnich nie przynosi efektów.

Jak nauczyć dziecko czytać?

W jakim wieku zacząć naukę czytania?

Nauka czytania jest trudna dla każdego ludzkiego mózgu, bo patrząc na ewolucję człowieka, jest umiejętnością nową. Mózg ludzki nie zdążył się do niej przystosować i dlatego nie posiada wyspecjalizowanych połączeń nerwowych przeznaczonych do tej aktywności. Z tego powodu na opanowanie tej umiejętności warto przeznaczyć okres największej plastyczności mózgu, czyli pierwsze 6 lat życia – zaczynając od urodzenia. Można zacząć tak wcześnie jak to tylko możliwe, w dowolnym momencie w okresie od urodzenia do 7 roku życia. Jak potwierdziły wyniki 10-letnich badań naukowych przeprowadzonych przez doktor Anetę Czerską, im wcześniej się rozpocznie, tym bardziej spektakularne efekty w zakresie nauki czytania obserwujemy, tym lepszy rozwój neurologiczny (wzroku, słuchu, mowy, inteligencji), tym większa ciekawość świata i kreatywność, lepsze przygotowanie do edukacji szkolnej, a przede wszystkim mniej pracy dla rodzica.

Dlaczego nauka czytania wspiera rozwój dziecka od urodzenia?

Ludzki mózg zdolny jest do rozwoju zgodnie z wyzwaniami, jakie się przed nim stawia. Choć nie rodzimy się dokładnie z tym samym potencjałem, nasze zdolności nie podlegają żadnym ograniczeniom” – twierdzi dr Czerska w swojej książce „Czytanie dla rozwoju„. Inteligencja nie jest nam dana, aby ją mierzyć, ale aby ją rozwijać. Poziom inteligencji może zmienić się dramatycznie jako rezultat zmian w środowisku rodzinnym, metody wychowania przyjętej przez rodzica oraz poziomu edukacji szkolnej.

Każdy rodzi się inny, ale nikt nie jest genetycznie zaprojektowany, aby być wielkim czy genialnym człowiekiem. Każdy posiada zdolności, które mogą być rozwijane. Talent, tak jak inteligencja, nie jest wrodzonym darem. Jest rezultatem wolnego, niewidzialnego przyrostu umiejętności, a cały proces zaczyna się do momentu poczęcia. Bardzo wielu badaczy rozwoju jest zgodnych, że wszystkie dzieci rodzą się geniuszami. Dr Czerska wierzy, że „cudowne jest każde dziecko, posiadające niezwykły potencjał, aby stać się zdolnym, inteligentnym, genialnym człowiekiem„. Ale przez pierwsze sześć lat ich życia pozbawia się je tego geniuszu. Dlaczego? Dostarczamy zbyt mało stymulacji do rozwoju mózgu lub edukujemy metodami rozwijającymi logiczne zdolności lewopółkulowe w zbyt młodym wieku.

Jeśli chcesz temu zapobiec…

Jak nauka czytania pomnaża inteligencję?

Rozwój wzroku, słuchu, mowy

Nauka czytania stymuluje rozwój ogólny mózgu. Jak pokazały 10-letnie badania naukowe, u 70% dzieci poprawiła wzrok, u 60% przyspieszyła rozwój mowy. 71% ankietowanych zaobserwowało, że nauka czytania przyczynia się do tego, że dzieci są nie tylko ciekawe, ale przede wszystkim świadome świata. Dzięki temu postrzegane są przez 63% badanych jako inteligentniejsze i zdolniejsze od rówieśników.

Trening pamięci i kreatywności

Czytanie dla rozwoju – metoda opracowana przez dr A. Czerską –  wpływa na rozwój dziecka dwutorowo: 1. ćwicząc pamięć fotograficzną oraz 2. dając dziecku potrzebne doświadczenia z tekstem drukowanym, aby samodzielnie „rozszyfrowało kod liter” – czyli przypisało dźwięki do liter. Dzięki temu wchodzi ono na wyższy poziom intelektualny, podobnie jak dzieje się w procesie opanowywania mowy. Dziecko rozumie znaczenie tekstu (również nowego, nie prezentowanego wcześniej) szybko i z łatwością. Efekty zaobserwowano u 90,4% dzieci.

Języki obce

Sam proces nauki jest tak skonstruowany, aby trenować naturalny wrodzony potencjał, pamięć fotograficzną, myślenie operacyjne, kreatywność i wyobraźnię. Dzieci, które samodzielnie odkodowały, która litera przypisana jest do której głoski w języku polskim, z łatwością odszyfrowały kod liter w innych językach i po 3 miesiącach uzyskiwały pełną płynność w drugim języku, a po kilku tygodniach w trzecim. Płynność w kolejnych językach uzyskuje się po kilku dniach lub godzinach, tak jak pokazano na filmie wideo.

Jak nauczyć dziecko czytać?

Czytanie dla rozwoju naśladuje proces przyswajania mowy. Mówimy do nowo narodzonego maleństwa, mimo iż ono niczego nie rozumie. Im więcej mówimy, tym szybciej ono opanuje mowę. Nie jest prawdą, że szybciej uczy się siedmiolatek niż dwulatek. Im młodsze jest dziecko tym szybciej przyswaja języki obce, mowę, jak również naukę czytania, pod warunkiem jednak, że metoda jest dostosowana do jego możliwości i zdolności.

Czytanie globalne

Nauka czytania od początku przebiega dwutorowo. Jedna ścieżka skierowana jest na czytanie globalne, czyli zapamiętywanie wyrazów jako całych obrazów. Dzięki temu dziecko pojmuje, jak dorośli rozumieją znaczenie tekstu. Przekonuje się także, że umiejętność ta jest łatwa i przyjemna, dzięki czemu kocha książki i wiedzę z nich płynącą.

Łamanie kodu liter i rozwój myślenia operacyjnego oraz kreatywności

Druga ścieżka skierowana jest na „łamanie kodu” przez dziecko – czyli wiązanie dźwięków z symbolami graficznymi, głosek z literami, grafemów z fonemami. Umysł dziecka dokonuje tego zupełnie samodzielnie dzięki zapewnieniu mu dostatecznej liczby doświadczeń, które muszą być łatwe i czytelne. Jedynym sposobem poznania tej metody jest udział szkoleniach organizowanych przez dr Czerską: warsztatach grupowych w Warszawie lub online w formie indywidualnego spotkania przez Skype.

Jak zacząć naukę czytania?

Gdy 10 lat temu dr Czerska zaczynała prowadzić w Polsce szkolenia dla rodziców w tej dziedzinie oraz pisać pierwsze artykuły, najczęstszą reakcją było niedowierzanie, że można nauczyć dziecko czytać, nawet kiedy jeszcze nie potrafi mówić. Dziś w przedszkolach i klubikach uczy się maluchy także matematyki, gry w szachy, anatomii i języków obcych. Robią to również rodzice. Niewiele mówi się jednak o efektach. Profesor Gruszczyk-Kolczyńska zauważyła, że choć nauka czytania odbywa się obecnie dwukrotnie: najpierw w przedszkolu, a następnie w szkole, to wyniki takiej edukacji rozczarowują. Okazuje się bowiem, że stosowanie metod szkolnych względem przedszkolaków, nie tylko nie pomaga im w opanowaniu tej podstawowej umiejętności szkolnej, ale dodatkowo osłabia naturalne, wrodzone zdolności, którymi dysponuje każde dziecko. W wyniku takiej edukacji tracą one pamięć fotograficzną i muszą uczyć się przez wielokrotne powtórzenia.

Szkolenia dla rodziców

Jak nauka czytania może rozwijać naturalne zdolności, pamięć fotograficzną, myślenie operacyjne, kreatywność, wyobraźnię i inteligencję, pokazuje dr Czerska na szkoleniach dla rodziców. Spotkania grupowe odbywają się w Warszawie i trwają około 5 i pół godziny, a poprzedzone są kilkugodzinnym wykładem wprowadzającym o tym, jak wspierać rozwój i  nie pozbawić dziecka geniuszu. Rodzice spoza Warszawy często decydują się na formę online – krótszą, ale indywidualną.

Karty do nauki czytania, książki do samodzielnego czytania i gry do zabawy z dzieckiem

Rodzice, którzy nie rozpatrują powyższego rozwiązania, mogą przetestować metodę wykorzystując do tego zestaw, który zawiera karty do nauki czytania, gry do zabawy z dzieckiem oraz książki do samodzielnego czytania. Przez 9 tygodni można świetnie się bawić, przekonując się jednocześnie, jak mądre i błyskotliwe jest dziecko, a przy tym jak szybko chłonie każdą nową wiedzę i umiejętności. Po każdym tygodniu pracy z kartami, rodzic nagradza swoją pociechę książką, a więc po 9 tygodniach biblioteczka wzbogaci się o 9 książek, które wzmocnią samoocenę dziecka i zmotywują do dalszej pracy.

Zestaw 1 „9 książek na 9 tygodni” Z INSTRUKCJĄ
zawiera 9 książek, 66 gier oraz 162 karty oraz instrukcję, aby po każdym tygodniu pracy nagradzać dziecko książką i motywować do dalszych działań. Przeznaczony jest dla każdego w wieku od 6 miesięcy do 7 lat.
Zestaw 2 „Fascynujący nos” Z INSTRUKCJĄ
aby kontynuować dalszą edukacje rozpoczętą z Zestawem 1. Zawiera karty i gry oraz prawdziwą grubą książkę o fascynującym świecie zwierząt. Najpierw korzystamy z wersji polskiej, aby następnie rozpocząć zabawę po angielsku. Zapewnia aktywność przez kolejne 6 tygodni.

Nauka czytania jest łatwiejsza niż się przypuszcza. Jest też wspaniałym czasem razem, przez to wzmacnia relację między rodzicem a dzieckiem. Zestaw do nauki czytania jest tak opracowany, aby dziecko odczuło radość i przekonało się, jak łatwa jest to umiejętność. Niestety nie poradzi sobie z innymi książkami, gdyż proces trzeba nie tylko przedłużyć, ale i wzbogacić o dodatkową ścieżkę, dodatkowe działania. W tym pomaga rodzicowi m.in. program komputerowy.

Program komputerowy do nauki czytania

Program komputerowy
aby przez ponad dwa lata wspierać działania rodzica. Zawiera bazę ponad 3 tys. wyrazów, ponad 3 tys. zdań i ponad 3 tys. wyrażeń, a dodatkowo można wprowadzać własne wyrazy i zdania. Dostępny tylko dla absolwentów. Nie zawiera instrukcji.

Metody nauki czytania

Jest bardzo wiele metod i koncepcji, zarówno rodzimych, jak i zagranicznych. Głównego podziału można dokonać ze względu na wiek dziecka, czy wpływ na rozwój neurologiczny. Chcąc ocenić i wybrać odpowiednią metodę, warto przyjrzeć się, jak my – dorośli – to robimy i wyznaczyć cele. Przyjrzymy się zatem dwóm tekstom.

Czy nauka czytania to budowanie formy dźwiękowej bez zrozumienia?

Poniżej znajduje się ilustracja, proszę SKUPIĆ UWAGĘ NA KOLORACH i kolejno je nazwać. Najpierw zrób to kolejno dla pierwszej części, a następnie dla drugiej.

Trudności w drugiej ramce dowodzą, że nie potrafimy oddzielić czytania od zrozumienia – na szczęście. Nauka czytania na głos bez zrozumienia budzi zatem sprzeciw psychologów. Jak zobaczymy niżej, dla niektórych metod celem jest w pierwszym rzędzie zbudowanie właściwej formy dźwiękowej, mimo iż dziecko nie rozumie znaczenia nawet przez kilka lat ćwiczeń.

Czy wszyscy składamy litery?

Specjalnie opracowany poniższy tekst pokazuje, że dorośli nie składają liter. Rodzi się więc pytanie, dlaczego tak wielu lingwistów i pedagogów postuluje, aby zacząć cały proces od składania liter, albo bardziej poprawnie od łączenia fonemów.

Czytanie ze zrozumiem a metody nauki czytania

Okazuje się, że nie we wszystkich metodach kładzie się nacisk na zrozumienie, dlatego bywa, że dziecko uczy się już nawet trzy lata, a nadal nie rozumie znaczenia tekstu.

  • W lingwistyce czynność ta polega na zbudowaniu właściwej formy dźwiękowej na podstawie graficznego zapisu.
  • W psychologii kładzie się nacisk na zrozumienie tekstu.

Psychologowie nie godzą się zatem na oddzielanie techniki czytania od zrozumienia nawet w początkowym etapie edukacji, kiedy lingwiści do ćwiczeń podchodzą w sposób mechaniczny. Pierwsza grupa jest zwolennikami dzielenia wyrazów na części składowe: głoski czy sylaby, podczas kiedy druga zaczyna od całych wyrazów. Szkolne metody, glottodydaktyka B. Rocławskiego lub metoda krakowska J. Cieszyńskiej polegają na składaniu wyrazów z części: głosek lub sylab, podczas gdy w  metodzie globalnej G. Domana zapamiętuje się całe wyrazy. W Czytaniu dla rozwoju dr Czerskiej dzieci obserwują wyrazy i zdania, aby samodzielnie odkodować, który dźwięk przypisany jest do której litery i  samodzielnie radzić sobie z dowolnymi tekstami i cieszyć się ich zrozumieniem. Tymczasem metoda odimienna I. Majchrzak zaczyna co prawda edukację od imienia i przedmiotów z otoczenia ucznia, ale tylko po to, aby uzasadnić poznawanie i składanie liter.

Wiek dziecka a wybór metody nauki czytania

Składanie głosek i glottodydaktyka Bronisława Rocławskiego

Metody nauki czytania możemy podzielić ze względu na wiek. Składanie głosek (czy potocznie mówiąc liter) powinno nastąpić dopiero wtedy, kiedy upewnimy się, że dziecko dysponuje umiejętnością analizy i syntezy głoskowej, a to następuje około 7 roku życia. Dlatego przez dziesiątki lat edukację szkolną i składanie liter rozpoczynano dopiero w wieku 7 lat. Świadomość istnienia fonemów łączona jest z ćwiczeniem pisania, dlatego w szkole łączy poznawanie tych dwóch umiejętności.

Składanie sylab i metoda krakowska Jagody Cieszyńskiej

Troszkę wcześniej dziecko zdobywa umiejętność analizy i syntezy sylabowej, dlatego około 6 roku życia można byłoby uczyć składać sylaby. Problem jednak polega na tym, że o ile liter (a raczej grafemów, odpowiadającym fonemom) mamy aż 36, to sylab jest kilkaset. Dlatego metodę sylabową traktuje się najczęściej jako wstęp do składania głosek. Problem tkwi jednak w efektach obu metod. Ich celem jest opanowanie, jak wybrzmiewają zapisy graficzne. Oczekuje się, że po około 3 latach systematycznych ćwiczeń, dziecko nabierze takiej wprawy i szybkości, że czytanie zacznie przypominać mowę, a wtedy można zacząć pracować nad innymi typami tej umiejętności, czyli kształcić czytanie ze zrozumieniem lub krytyczne. Ten kilkuletni okres nazywany jest stadium wprawy.

Czytanie globalne Glenna Domana i metoda Cicha rewolucja

W przypadku młodszych dzieci konieczna staje się prezentacja całego wyrazu, który traktujemy jak obraz. Taką metodę obrał pół wieku temu Glenn Doman, ucząc dzieci z uszkodzeniem mózgu języka angielskiego. Niestety w przypadku zdrowych dzieci metoda okazuje się nudna, a dla rodzica żmudna, dlatego wielu rodziców nie znajduje w niej takiej radości, jaką opisywał Doman. Poza tym w języku polskim nauka czytania nie może być oparta na zapamiętywaniu całych wyrazów jak obrazów, gdyż odmiana przez przypadki, rodzaje i czasy zmienia końcówki (np.: jeden, jedna, jednej, jedną, jednym, jedno, jednego, itd), a ponadto wyrazy wzbogacane są przez przedrostki (chodzi, ale przechodzi). Nawet dla języka angielskiego przeprowadzono badania, że ludzie, którzy nie wiedzą, której literze odpowiada jaki dźwięk, tylko rozpoznają znaczenie całych wyrazów, radzą sobie z tekstem znacznie słabiej niż ci, którzy mają taką wiedzę.

Czytanie dla rozwoju w metodzie Cudowne Dziecko Anety Czerskiej

W metodzie opracowanej przez dr Czerską rodzice prezentują wyrazy i zdania. Dziecko może je zapamiętywać, ćwicząc pamięć fotograficzną, która jest naturalną, wrodzoną zdolnością każdego młodego człowieka. Ważniejsze jest jednak, aby w chaosie informacji znajdowało reguły, podobnie jak dzieje się to w poznawaniu i rozwoju mowy. Dlatego dzieci te spostrzegane są jako inteligentniejsze od swoich rówieśników. Ponieważ metoda naśladuje proces przyswajania mowy, a zrozumienie widzianego wyrazu jest fundamentem, dlatego nadaje się ona od urodzenia. Karty do nauki czytania można stosować zamiast czarno-białych kart dla noworodków i niemowląt, gdyż materiały dydaktyczne są tak opracowane, aby wspierały rozwój wzroku w każdym wieku, a sposób prezentacji, ich treść i harmonogram  zapewnia rozwój myślenia operacyjnego, kreatywności, wyobraźni oraz szeroko pojętej inteligencji.
.

Metoda odimienna Majchrzak

Wydawałoby się zatem, że rozwiązaniem jest mieszanie metod. Można byłoby na przykład zacząć od wyrazów, aby w wieku 6 lat przejść do sylab, a ostatecznie skupić uwagę na głoskach. W metodzie odimiennej zaczyna się  od pokazania uczniowi imienia, ale następnie pomaga się uczniowi spostrzec litery i zacząć z nich budować kolejne wyrazy. Tymczasem okazuje się, że nie uzyskuje się satysfakcjonujących wyników łącząc metody. Większość metod nie została też sprawdzona pod kątem osiąganych efektów. Nie przeprowadza się bowiem badań efektywności. Jedyne na świecie badania efektywności przeprowadziła dr Aneta Czerska dla Czytania dla rozwoju i metody Cudowne Dziecko – osiągając wynik 90,4%.

Rozwój dziecka a metody nauki czytania

Bazowanie na dotychczasowym rozwoju

Nauka czytania bazuje na dotychczasowym rozwoju. Dwulatek nie ma i nie powinien mieć umiejętności analizy i syntezy dźwiękowej, dlatego nie powinien poznawać głosek ani sylab. Kiedy około 6 roku życia mózg opanuje taką umiejętność, wtedy można będzie rozpocząć taką edukację.

Wspieranie rozwoju

Nauka czytania może jednak wspierać rozwój dziecka. Rozwijamy wzrok, prezentując wyrazy jako kontrastowe obrazy – podobne ale nie jednakowe. Rozwijamy pamięć fotograficzną, ograniczając powtórzenia informacji. Rozwijamy myślenie operacyjne, wrzucając dziecko w chaos informacji i czekając, aż ono znajdzie w nim reguły – czyli odkoduje, który znak graficzny przypisany jest do której głoski. Wydawałoby się zatem, że poznawanie sylab i głosek rozwinie zdolności logiczne. Tak jest w istocie, ale okazuje się, że rozwój logiki działa hamująco na naturalne zdolności m.in. pamięć fotograficzną, kreatywność i wyobraźnię, dlatego warto zwlekać z zabawami logicznymi do wieku szkolnego. Ponadto kiedy przekażemy dziecku wszystkie informacje o literach i ich łączeniu – jak to robi się w szkole, ono już niczego nie może samo odkryć. Niszczymy w ten sposób szereg wspaniałych okazji do rozwoju myślenia operacyjnego i kreatywności.

Trudności w nauce czytania

Każdego roku przybywa w szkołach dzieci z dysleksją rozwojową o kolejne 4 tysiące. Opierając się na badaniach dotyczących szóstoklasistów, w 2011 dzieci z dysleksją stanowiły 9,7%, a w roku 2016 było ich 14,25%. Spośród ponad 336 tys. młodych ludzi przystępujących do egzaminu szóstoklasisty, aż 47 tysięcy miało dysleksję rozwojową, a co roku liczba dyslektyków powiększa się o kolejne 3,9 tys. Do 2025 roku,  jedna czwarta uczniów będzie miała dysleksję. Zatem co czwarty młody człowiek w Polsce nie będzie rozumiał tekstu.

Co to jest dysleksja?

Dysleksja to niepełnosprawność mózgu, która skutkuje tym, że czytanie jest trudne. Tym terminem obejmuje się  różnego typu trudności z nauką czytania i pisania przy stosowaniu standardowych metod nauczania i inteligencji co najmniej przeciętnej. Dysleksja to nie tylko kłopot z lustrzanym odbiciem liter i myleniem „b” i „d”. Mając skrzyżowaną lateralizację przesuwa się wzrokiem od tyłu, a znając litery można nie rozumieć treści tekstu. Różne objawy są skutkiem różnych problemów w rozwoju mózgu.

Zapobieganie dysleksji

Czytanie jest umiejętnością trudną dla każdego ludzkiego mózgu, gdyż rozwija się raptem od 5-6 tysięcy lat, co jest bardzo krótkim czasem w porównaniu z rozwojem mowy. Mózg nie zdążył się przystosować i  nie posiada wyspecjalizowanych połączeń nerwowych dedykowanych tej aktywności. Z tego powodu można byłoby powiedzieć, że każdy człowiek ma naturalne predyspozycje do dysleksji. Dlatego na naukę czytania trzeba przeznaczyć wiele lat i zacząć w okresie największej plastyczności mózgu, najlepiej od urodzenia.

Nauczyciel a dysleksja

Czytanie, podobnie jak mowa, jest wyższą funkcją psychiczną. Nie jest kształtowane przez procesy naturalne, biologiczne, ale w związku z rozwojem kulturowym i społecznym. Dlatego można ją osiągnąć tylko i wyłącznie w procesie nauczania. Z tego powodu osoba, która uczy dziecko jest współodpowiedzialna za sukces lub porażkę. Z tego powodu jeden ze znanych polskich dydaktyków przypisuje nauczycielom winę za dysleksję ich uczniów.

Zapobieganie dysleksji

Dysleksję diagnozuje się obecnie w wieku 10 lat. Wtedy rozwój mózgu jest zakończony i niewiele można zrobić, aby poprawić jego strukturę. Dlatego dysleksji nie można wyleczyć. Można natomiast dysleksji zapobiec przez wszechstronne wspieranie rozwoju mózgu oraz wczesną naukę czytania. U dzieci, które dzięki wczesnej edukacji potrafią czytać ze zrozumieniem zanim pójdą do szkoły, nigdy stwierdza się dysleksji.

Amerykańskie badania (MIT’s McGovern Institute of Brain Research) zmierzają do tego, aby korzystając z rezonansu magnetycznego badać splot połączeń nerwowych arcuate fasciculus. Jeśli jest on niewielki i słabo zorganizowany to wskazuje, na duże ryzyko dysleksji. W odpowiedzi na taką diagnozę, należy wzmocnić połączenia nerwowe, a można to zrobić jedynie ćwiczeniami w okresie największej plastyczności mózgu – od urodzenia od wieku 6 lat. Dlatego wczesna nauka czytania daje nadzieję dzieciom z grupy ryzyka na uniknięcie dysfunkcji.

Objawy ryzyka dysleksji

Spostrzega się dysleksję, jako przypadłość dziedziczną, gdyż dziedziczymy po rodzicach nie tylko wygląd zewnętrzny, ale także budowę wewnętrzną. Zatem jeśli któryś z rodziców lub rodzeństwo ma dysfunkcję rozwojową, to dziecko automatycznie jest w grupie większego ryzyka. Symptomem są także wszelkie nieprawidłowości w rozwoju motorycznym, np. ominięcie pełzania – kluczowej umiejętności w rozwoju mózgu. Jeśli niemowlę nie pełzało dynamicznie, ruchem naprzemiennym na dystansie 50 metrów dziennie, to świadczy to o nieprawidłowym rozwoju dwóch z siedmiu struktur funkcjonalnych mózgu. Najważniejsze jednak, że do 6 roku życia można uzupełnić rozwój zaniedbanych struktur i zapobiec dysfunkcjom rozwojowym.

 

 

Diagnozowanie dysleksji

Powszechnie twierdzi się, że dysleksja jest stanowczo zbyt często diagnozowana, choć kontrole dowodzą, że nie ma nieprawidłowości, ani żadnych nadużyć w wystawianiu zaświadczeń. Marta Badowska z Polskiego Towarzystwa Dysleksji podkreśla, że współcześnie zmienia się stosunek rodziców do dziecka. Niegdyś rodzice wstydzili się z powodu słabych ocen i kłopotów w szkole, a rodzic każdego dnia siedział z młodym uczniem nad zeszytem ćwiczeń i książką, do czasu aż uzyskiwał on płynność, a także rozumiało tekst. Współcześnie rodzic jest zbyt zapracowany, aby pomóc w lekcjach. Kiedy roszczeniowa postawa względem nauczyciela nie przynosi efektów, ubiega się on o zaświadczenie o dysleksji. Dawniej niejednego ucznia nazwano by po prostu leniem. Nawet jeśli zgodzimy się z tym, że gdyby rodzice poświęcali dzieciom więcej czasu, zmniejszyłaby się liczba dyslektyków, to  rosnące z roku na rok statystyki pokazują, jak wiele dzieci ma kłopoty w szkole i nie widzi szansy na poprawę.

Teksty do ćwiczeń nauki czytania

Jednym z podstawowych mitów edukacji, który Ellen Langer wymienia na pierwszym miejscu jest zasada, że podstawy muszą być dobrze wyuczone, aby można było przejść do kolejnego etapu. Panuje powszechne przekonanie, że powinny one być bardzo dobrze opanowane. W tym pomagają liczne ćwiczenia ułatwiające naukę czytania. Niestety nie potwierdzono, czy ćwiczenia te w jakimkolwiek stopniu ułatwiają naukę czytania. Wiadomo jednak, że ćwiczeń takich nie poszukują nauczyciele, ale rodzice dzieci, które często nie ukończyły 7 lat i nie powinny być uczone metodami szkolnymi. Tymczasem przeważająca większość ćwiczeń dotyczy metody głoskowej i sylabowej, a więc metod rozwijających logikę. Wiadomo zaś, że wspieranie rozwoju logiki u małych dzieci osłabia i wygasza naturalne, wrodzone zdolności każdego dziecka, a w tym pamięć fotograficzną, wyobraźnię i kreatywność. Wiadomo też, że stosowanie metod szkolnych w wieku przedszkolnym nie przynosi spodziewanych efektów i zamiast ułatwiać, to utrudnia naukę czytania. Dlatego teksty do nauki czytania i ćwiczenia należy traktować z wielką ostrożnością.

Teksty do ćwiczeń – metoda głoskowa i glottodydaktyka B. Rocławskiego

Zdaniem Bronisława Rocławskiego, główna przyczyna niepowodzeń w nauce czytania tkwi w braku elementarnej wiedzy lingwistycznej, jaką powinni posiadać nauczyciele. Powinni oni wiedzieć, że w języku polskim istnieje bardzo wiele liter, które można przeczytać na dwa i więcej sposobów. Zgodnie ze Słownikiem ortofoniczno-ortograficznym Rocławskiego, czasem litera „b” może oznaczać głoskę „p”. Tak dzieje się w wyrazie „babcia”, w którym pierwsza litera B czytana jest jak B, ale drugą czytamy jak P. Wyraz ten składa się z 6 liter, ale z 5 głosek. To tylko wierzchołek góry lodowej.

W języku polskim jedna litera też może być czytana na kilka sposobów. Rekordy biją litery ą i ę, które mogą być wymawiane na pięć różnych sposobów: [ą] jak w wyrazie „brąz”, [o] jak w wyrazie „wziął”, [om] jak w wyrazie „bąbel”, [on] jak w wyrazie „błąd”, [oń] jak w wyrazie „błysnąć”

oraz [ę] jak w „się”, [e] jak w „zaczęli”, [em] jak w „sęp”, [en] jak w „bydlęcy”, [eń] jak w wyrazie „chęć”.

A. Czerska „Czytanie dla rozwoju. Wczesnodziecięca …”, str. 67

Skoro B. Rocławski obwinia nauczycieli, którzy ukończyli 5-letnie studia o brak podstawowej wiedzy lingwistycznej, a przez to wywoływanie u młodych uczniów dysleksji, wątpliwość budzi, czy ta metoda powinna być stosowana przez rodziców oraz na ile wartościowe są teksty publikowane przez portale dla dzieci i rodziców. Teksty do ćwiczeń nauki czytania powinny być łatwe. Wyraz „babcia” ani „dziadek” do łatwych nie należą, ale „mama” i „tata” to wyrazy idealne do ćwiczeń. Spójrzmy na tekst znaleziony w pierwszej dziesiątce wyników w internecie, a więc cieszący się popularnością.

W wyrazach „zatrzymał”, „przedstawienie” i „teatrze”, grafem (literę czy zgodnie ze starą szkołą dwuznak) RZ czytamy jako fonem SZ. Tak samo czytamy grafem SZ w wyrazie „wszyscy”. To wprowadza w błąd. Tymczasem w wyrazie „aktorzy” grafem RZ, czytamy dźwięcznie, czyli tak samo jak Ż. Natomiast w wyrazie „już” również słychać SZ, bo Ż ubezdźwięcznia się. Aby ułatwić dalszą lekturę przyjmijmy powszechnie stosowane słownictwo. W wyrazie „przedstawienie”, literę D czytamy jako głoskę T. Podobnie jest w wyrazie „przedszkola”. W wyrazie „wszyscy” literę W czytamy jak głoskę F. Podobnie jak w wyrazie „swój”. Dziecko mogłoby pomyśleć, że literę W czytamy jak F, ale mamy jeszcze wyraz „fotel”, w którym słychać dźwięk F, ale już zapisany poprawną literą. Tymczasem w wyrazie „drewniana” i „widownia” literę W czyta się jak normalne W.

Teraz powinna być jasna zależność: mimo iż rodzice wkładają wiele pracy, aby pomóc dziecku, to coraz większy  odsetek ma dysleksję i nie radzi sobie z nauką czytania w szkole. Czas przyznać, że edukację taką metodą powinniśmy pozostawić specjalistom i to dobrze wyedukowanym. Ważne zatem jest także kto jest autorem elementarza lub zwykłego tekstu do ćwiczeń znalezionego na portalu dla dzieci.

Teksty do ćwiczeń – metoda sylabowa i metoda krakowska J. Cieszyńskiej

Jednym z najpopularniejszych tekstów do ćwiczeń nauki czytania jest prosty tekst, zamieszczony poniżej. Naprzemiennie użyte kolory: czarny i czerwony, powinny pomagać. Tekst zawiera 5 zdań złożonych z 19 różnych wyrazów, a te złożone są 31 różnych sylab. O ile w alfabecie B. Rocławski wyróżnia 36 podstawowych liter, choć są jeszcze niepodstawowe, to sylab jest tysiące. Niemal każda sylaba użyta w tym prościutkim tekście jest inna. To dlatego tak szybko rezygnuje się z nauki sylabami.

   

Sprawdźmy jeszcze drugi tekst do ćwiczeń: 4 zdania (licząc z tytułem), 31 różnych wyrazów, zbudowanych z 61 różnych sylab. Dlaczego więc rodzice uczą metodą sylabową. Powody są dwa. Po pierwsze dlatego, że jest bardzo dużo łatwo dostępnych bezpłatnych materiałów do ćwiczeń. Po drugie – bo rodzice chcą z dzieckiem spędzać czas w sposób korzystny dla jego rozwoju. Tymczasem tylko dla metody Czytanie dla rozwoju doktor Czerskiej potwierdzono korzystne efekty dla rozwoju wzroku, słuchu, mowy, inteligencji, kreatywności i myślenia operacyjnego.

Nauka czytania i zabawa

Dorośli przeciwstawiają zabawę nauce, którą kojarzą ze szkołą, a więc z nudą i stresem związanym z odpytywaniem. Zapominamy, że dla dziecka poznawanie świata i nauka są codzienną aktywnością i nie potrafi ono oddzielić tych dwóch czynności. Dla psychologa dziecko bawi się dopiero w wieku około 3 lat, kiedy potrafi nadawać przedmiotom znaczenia odmienne od tych, które zwyczajowo one niosą. Na przykład potrafi tulić i lulać butelkę udając, że to niemowlę lub lalka.

Zestaw do nauki czytania

Zestaw do nauki czytania zawiera nie tylko karty do nauki czytania czy książki, ale także gry bingo do zabawy z dzieckiem. Okazuje się jednak, że najmłodsi (do lat dwóch) wolą poznawać nowe wyrazy i zdania oraz oglądać książki, a nie bawić się grami, które mają jednak charakter sprawdzający. Gry bazują na wiedzy już zdobytej i pozwalają rodzicowi sprawdzić, jak wiele informacji dziecko zapamiętało. Przedszkolak może przekonać się, ile już umie, co będzie wzmacniać poczucie jego wartości i motywować go do dalszej pracy. Tymczasem dwulatki zdecydowanie mniej są zainteresowane zabawami, które testują ich wiedzę i umiejętności. To dobrze, bo gry i zabawy bazujące na poznanej już wiedzy nie stymulują rozwoju i nie mają wpływu na inteligencję dziecka. Na szczęście maluchy same wpadają na pomysły, jaki użytek zrobić z plansz. Biorą klocki i kolejno zasłaniają nimi poszczególne pola, wcześniej czytając na głos zasłaniane wyrazy. To daje rodzicowi dowód, że dziecko opanowało już całą prezentowaną wiedzę.

Bity inteligencji

Rodzice, którzy już odnoszą pierwsze sukcesy we wczesnej edukacji, mogą urozmaicić swoje działania, kreując gry i zabawy z Bitami inteligencji, do których są dołączone karty do nauki czytania w mniejszym formacie, specjalnie do zabawy.

Czarno-białe karty do stymulacji wzroku
aby kreować zabawy i dodatkowo wzmacniać motywację dziecka. Zestawy zawierają karty z wyrazami w języku polskim i angielskim oraz karty z sylwetkami i tropami zwierząt domowych i dzikich. Przeznaczone są dla niemowląt, dzieci rocznych oraz dla przedszkolaków. Nie zawierają instrukcji.
Bity inteligencji 
aby poprawiać motywację dziecka. Pomagają organizować zabawy i sprawdzać, jak szybko dziecko przyswaja informacje. Jest to jednak ich dodatkowa a nie podstawowa funkcja. Przede wszystkim rozwijają wzrok, słuch, mowę, inteligencję, pamięć i zdolności językowe, dostarczając przy tym wiedzy dzieciom, młodzieży, a nawet dorosłym. Przeznaczone dla każdego od wieku 7 miesięcy. Nie zawierają instrukcji.

Książki do samodzielnego czytania

12 książek do samodzielnego czytania
Zdaniem matek i blogerek są to najlepsze książki do czytania globalnego i do samodzielnego czytania. Dziecko może je także kolorować. Końcówka nakładu jest wyprzedawana w niższej cenie. Seria nie zawiera jednak instrukcji, kart czy gier jak wyżej opisany Zestaw 1.

Książka o nauce czytania inspiracją do kreowania zabaw

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o wczesnej edukacji i jej wpływie na rozwój neurologiczny, to poznaj unikalną publikację naukową, która zawiera opisy działań rodziców i efekty, jakie osiągnęli.

 

Jak czerpać wiedzę od najlepszego specjalisty w tej dziedzinie?

 

 

Wybierz lub zbierz je wszystkie

 

Menu