Aktualności

Dziecięca matematyka – nauka liczenia bez błędów?

Dziecięca matematyka często jest utożsamiana z zabawami i nauką liczenia. Tymczasem błędem jest uczenie liczenia po kolei różnych przedmiotów.

Dziecięca matematyka – nauka liczenia bez błędów?

Dziecięca matematyka

Dziecięca matematyka – wczesna nauka liczenia i kształtowania pojęć matematycznych, ma miejsce już wtedy, kiedy rodzic liczy dla dziecka różne przedmioty. Liczymy schody, po których idziemy, kroki, klocki i wszystkie obiekty, które znajdują się wokół dziecka. Tymczasem liczenie po kolei 1, 2, 3 … blokuje naturalne zdolności matematyczne, które posiada każde małe dziecko od urodzenia. 

 

dziecięca matematyka nauka liczenia bez błędów

 

Dziecięca matematyka nie powinna być infantylna

Doskonale wiemy, że w nauce mowy nie pomaga stosowanie zdrobnień, mówienie jakby z dziecięcym akcentem, przeinaczanie słów, wydawanie nic nie znających dźwięków takich jak: “Puci-puci ” i tym podobnie. Najlepiej mówić normalnie – tak jak do osoby dorosłej. Miłość zaś można wyrazić czułością, wewnętrznym ciepłem i opieką. Podobnie jest z dziecięcą matematyką. Nie warto zachowywać się infantylnie.

Pytania o dziecięcą matematykę 

Prowadząc szkolenia na temat rozwoju potencjału małego dziecka od urodzenia, często słyszę pytania: W jakie zabawy matematyczne bawić się z maluszkiem? Prawie każda zabawa, którą wymieniają rodzice, zabija naturalne zdolności matematyczne małego dziecka.
Rodzice, wychowawcy przedszkolni i nauczyciele osłabiają zainteresowanie matematyką. Sprawdź jak!

1

We wczesnym dzieciństwie nie doceniamy potencjału małego dziecka, nie jesteśmy jego świadomi, a przez to nie rozwijamy zdolności matematycznych najmłodszych.

Niemowlęta prócz posiadania umiejętności liczenia, wiedzą, że schowane nie ginie. Doświadczalnie potwierdzono umiejętności elementarnej arytmetyki u niemowląt oraz ujawniono zdolność abstrakcyjnego myślenia (H.Dambeck „Im więcej dziur, tym mniej sera”).

O rozumieniu liczebności zbiorów można mówić już w odniesieniu do dzieci w wieku kilku dni i to nawet jeśli niemowlęta nie były wcześniej uczone matematyki.

2

Kiedy decydujemy się nauczyć dziecko liczyć, robimy to niezdarnie. Uczymy jednego ciągu liczb: 1, 2, 3, 4… jakby był on najważniejszy z ciągów. Dziecko wymienia kolejno liczby, nie będąc świadome ich znaczenia – zupełnie jak wierszyk. Poznałam maluchy, które nie ukończyły dwóch lat i rozpoznawały kształty cyfr, ale były tą zabawą bardzo znudzone. Bo rodzic nie ma pomysłu, co dalej.

Możemy nawet nauczyć wymieniać słowa do 100, ale to jeszcze nie liczenie, to nie matematyka. Gdybyśmy twierdzili inaczej, to tak jakbyśmy przyznali, że dziecko które zna litery potrafi czytać. Nauczyć liter można łatwo, ale to wcale nie znaczy, że dziecko umie czytać. Nauczyć liczb jest łatwo, ale to nie oznacza, że dziecko rozumie związki między nimi – że umie wykonać działania.

Widząc na stronie w książce kilka biedronek, rodzic wskazuje na nie kolejno palcem mówiąc: 1, 2, 3 … i nie zdaje sobie sprawy, że właśnie niszczy dwie z naturalnych zdolności małego dziecka: zdolność subitacji oraz pamieć fotograficzną.

3

Zanudzamy maluchy jednym ciągiem liczb, ukrywamy przed nimi prawdziwą, fascynującą matematykę, pozwalamy aby się nudziły i aby ich naturalne zdolności matematyczne wygasły. Kiedy ten proces jest prawie całkowicie zakończony, wkracza szkoła.

Nauczycielki wczesnoszkolne najczęściej nienawidzą matematyki (jak potwierdzają badania) i emanują niechęcią, a wręcz nienawiścią do matematyki – co przejmują wrażliwi młodzi uczniowie. Podręczniki każą uczyć liczenia do 4 przez pierwsze dwa miesiące. Czy to jest powodem, dlaczego liczba dzieci uzdolnionych matematycznie spada o połowę przez pierwszych osiem miesięcy szkoły?

4

Dowodów na naturalne zdolności matematyczne niemowląt jest coraz więcej, a świat naukowy weryfikuje poglądy, których nikt nie śmiał podważać przez dziesiątki lat. Eksperymenty przeczą teorii kultowego psychologa rozwojowego Jeana Piageta. Piaget zakładał, że dopiero u pięciolatków rozwija się zmysł liczbowy.

Ujawniono zdolność abstrakcyjnego myślenia u niemowląt, ale nadal wyciągamy kasztany, ilekroć mówimy przedszkolakowi o matematyce. Tymczasem manipulacja przedmiotami utrudnia naukę liczenia.

Niemowlęta mogą uczyć się czytać globalnie i rozumieją, że wyraz mama nie jest matką, a jedynie matkę oznacza. Skoro tak, to rozumieją, też co oznaczają liczby.

Liczenie kasztanów, klocków czy innych przedmiotów niesie za sobą przeszkodę w nauce liczenia.

Im młodsze jest dziecko, tym bardziej będzie szukało sedna problemu w znaczeniu niesionym przez dany przedmiot. Na przykład niemowlę nie będzie się skupiało na tym, że było 5 kasztanów, a teraz jest 6 kasztanów, ale na samych kasztanach. Będzie sprawdzać jak pachną, jak smakują, czy da się dotrzeć do ich wnętrza … i tak dalej.

Wiele osób nie wyobraża sobie nauczania działań bez manipulacji przedmiotami. A ja tak!

Twierdzę nawet, że przedmioty utrudniają zauważenie zależności między liczbami.

Dla przykładu weźmy wcześniej wspomniane niemowlę. Czy naprawdę będzie w stanie zrozumieć, że dwa kasztany plus dwa kasztany to cztery kasztany? Po prostu skupi się na kasztanach i zaraz weźmie jeden do buzi.

Manipulowanie przedmiotami nie ułatwia zrozumienia działań algebraicznych tak samo niemowlęciu jak przedszkolakowi. Bo każdy lubi bawić się kasztanami. A kasztany są ciekawsze od wypowiadanych przez rodzica słów 2+2=4 czy od samego działania.

Równie absurdalnym pomysłem byłoby danie dziecku kasztanów, a następnie oczekiwanie, że będzie uczyło się czytać i skupi się na tekście. Żadna siła nie przyciągnie wzroku dziecka do liter. Bo żadna siła nie odciągnie wzroku dziecka od kasztanów.

Dziecięca matematyka a nauka geometrii

Manipulowanie przedmiotami sprawdza się natomiast w odniesieniu do nauczania geometrii. Możemy bawić się symetrią osiową i środkową. Możemy porównywać kąty w trójkątach przykładając trójkąty do siebie. Możemy sprawdzać objętości brył, przelewając wodę z jednej bryły do drugiej.

Dziecięca matematyka bez błędów

Czy zastanawiałeś się:

  • Dlaczego, rodząc się z mózgiem stworzonym do obliczeń w wielu przypadkach nie potrafimy rozwinąć tego daru?
  • Co powoduje, że dzieci zaczynają bać się matematyki w szkole?

Nauka liczenia wydaje się być prosta. Dlatego często podejmujemy próby nauczenia liczenia dzieci, i to już całkiem małe. Niestety popełniamy przy tym bardzo wiele błędów. Zapoznaj się z listą 30 najpopularniejszych i postaraj się ich unikać.

 

Dziecięca matematyka – szkolenia

Dziecięca matematyka może być dla dziecka ciekawa, a wręcz pasjonująca. Może rozwijać zmysły (wzrok, słuch i mowę), wspierając rozwój neurologiczny. Może pomnażać inteligencję, usprawniać myślenie operacyjne, pamięć, wyobraźnię i kreatywność. W oparciu o wieloletnie doświadczenie i badania naukowe, opracowałam nowoczesną, unikalną metodę wczesnej nauki matematyki. Możesz ją poznać biorąc udział w szkoleniu.

Polecane szkolenie

Wczesna nauka matematyki