tel. 22 292 31 42; kom. 501 184 420instytut@cudownedziecko.plpn-pt 8-17

Dlaczego szkoła nie uczy czytać?

Post 183 of 310

Jedna trzecia dzieci z dużych miast ma na tyle nie duże problemy z nauką czytania, że nie radzi sobie z wyzwaniami, jakie stawia szkoła. Jedna czwarta dzieci nie rozumie sensu czytanego tekstu. Co szósty piętnastolatek ma na tyle duże kłopoty z czytaniem, że nie jest przygotowany do dalszej edukacji ani aktywności na rynku pracy.

Dlaczego nauczyciel nie uczy czytać?

Nauczyciele są źle przygotowani do nauki czytania. Na studia pedagogiczne trafiają osoby, które nie dostały się na inne kierunki. Studenci pedagogiki nie są zainteresowani przedmiotem studiów, ponieważ zakładają, że nigdy nie będą pracować jako nauczyciele, bo ta praca jest słabo płatna.

Główna przyczyna niepowodzeń w nauce czytania tkwi w braku elementarnej wiedzy lingwistycznej, jaką powinni posiadać nauczyciele (Bronisław Rocławski, 2006).

Ponad 20% nauczycieli wczesnoszkolnych nie zna żadnej metody nauki czytania (Gabriela Kapica, 2010).

Nauczyciele stanowią grupę zawodową, którą cechuje niski poziom twórczości zawodowej oraz niepokojąco niska wiedza z elementarnego zakresu humanistyki, nauk przyrodniczych i społecznych (Dorota Klus-Stańska, 2008).

Tymczasem od 2014 roku wprowadzono elementarz, który nie tylko nie ułatwia nauczycielowi pracy, ale ją bardzo utrudnia. Wielokrotnie nauczyciele kierowali do mnie pytania, jak mają nauczyć czytać teksty z nowego elementarza.

Dlaczego elementarz nie uczy czytać?

Wielu dydaktyków i pedagogów zarzuca, że w nowym, rządowym, bezpłatnym elementarzu  brak jest koncepcji nauki czytania. Podręcznik zawiera błędy metodyczne, a raczej należałoby powiedzieć, że brak w nim metodyki.

Z jednej strony uczy się dzieci liter, podczas gdy teksty do nauki czytania są bardziej dostosowane do metody globalnej, gdzie prezentuje się całe wyrazy. Jeśli nauczyciel uczy tradycyjnie, poprzez składanie liter, to teksty w elementarzu są ekstremalnie trudne – bo zawierają wyrazy 12-literowe i dłuższe. I to w pierwszym semestrze. Zanim dziecko skończy głoskować wyraz, zapomina co było na początku.

Tymczasem 6-latki mają na tym etapie problemy, żeby złożyć wyraz złożony z 4 liter.

Podręcznik zawiera ilustracje, które odciągają uwagę dziecka od tekstu. Intensywne i kontrastowe barwy męczą wzrok. Detale przykuwają uwagę. Dlatego dziecko w trakcie czytania 12-literowych wyrazów wielokrotnie przerywa i spogląda na ilustracje.

Aby uczeń mógł się skupić na treści ilustracje powinny być spokojne i stonowane. Ilustracje nie powinny też opowiadać treści tekstu. Jeśli obrazek odpowiada na wszystkie pytania, to po co wkładać wysiłek w przeczytanie i zrozumienie tekstu.

Dbając o poziom nauczania, większość szkół niepublicznych zrezygnowała z bezpłatnego elementarza.

Dlaczego dziecko nie uczy się czytać?

Zdaniem nauczycieli przedszkolnych i wczesnoszkolnych najbardziej naukę czytania utrudnia brak pozytywnej motywacji dziecka do nauki. Przyczyn takiego stanu jest wiele.

Teksty w elementarzu są albo infantylne, albo nudne, a do tego nie związane z życiem i doświadczeniami 6-latka. Dziecko uczy się ciągu pierwszych dwóch miesięcy kilka liter i czterech cyfr.

Nauka czytania przez składanie liter jest niezwykle trudna dla 6-letniego ucznia. Często nie dysponuje on jeszcze umiejętnością analizy i syntezy głoskowej, dlatego nie jest w stanie złożyć liter w wyraz, nawet jeśli zna już litery.

Dziecko wkłada w naukę duży wysiłek, a efekty są mizerne. Dlatego nie chce się uczyć.

Dodatkowo spada kultura książki. Tylko niewielki odsetek dzieci widzi swoich rodziców czytających książki. Jeśli nie jest to dla nich ważne, to nie stanie się ważne dla dziecka.

Nie jest prawdą, że dziecko pokocha czytanie, jeśli rodzice będą mu czytać codziennie bajki. Taka teza nie znalazła potwierdzenia w badaniach naukowych.

Tymczasem istnieje związek między szacunkiem, jakim otaczają książkę rodzice, a umiejętnościami dziecka w zakresie czytania. Jeśli dziecko widzi rodziców, którzy czerpią radość i przyjemność z czytania książek, to tym chętniej będzie szukało tam rozrywki i wiedzy.

Motywację dziecka niszczy też elementarz. W drugiej części książki, która jest realizowana w pierwszym semestrze, znajduje się dwustronicowy tekst o dość małej czcionce. „Za każdym razem, kiedy Zuzia wyjmuje książkę, ona rozkłada się w tym miejscu. Wtedy Zuzia zaczyna płakać, mówiąc, że nigdy jej się nie uda tego przeczytać – mówi matka pierwszoklasistki.

Dlaczego rodzic nie uczy czytać?

Rodzice boją się, że popełnią błędy. Trudno się dziwić, skoro nauczyciel po 5 latach studiów popełnia błędy i nieudolną nauką wywołuje u dzieci dysleksję (Bronisław Rocławski). Szkolenia dla rodziców na temat nauki czytania są dość nowym pomysłem. Prowadzę je od 2009 roku.

Niektórzy rodzice nie chcą uczyć czytać, gdyż uważają, że jest to zadanie szkoły, a lata przedszkolne powinny być wolne od nauki. Nauka czytania kojarzy im się ze szkołą i ciężką pracą oraz stresem, z odpytywaniem, krytyką nauczyciela, siedzeniem w ławce i odrabianiem prac domowych.

Ci rodzice nie potrafią wyobrazić sobie, że nauka czytania może wynikać z ciekawości dziecka, może być zabawą i przyjemnością. Tak dzieje się, kiedy dziecko uczy się w domu, otoczone miłością i akceptacją rodziców. Wtedy z łatwością radzi sobie z tekstami w elementarzu.

Wczesna nauka czytania opracowaną przeze mnie metodą dostarcza stymulujących bodźców do prawidłowego rozwoju neurologicznego. Dzięki temu dziecko optymalnie rozwija wzrok, uzyskując właściwą zbieżność gałek ocznych, widzenie głębi i dostrzeganie detali. Na szkoleniu rodzice uczą się tak prezentować wyrazy, aby rozwijać słuch i mowę, dzięki czemu dziecko wcześnie zaczyna mówić, a przy tym prawidłowo wymawiając dźwięki i właściwie budując zdania.

Uwzględniając najnowsze badania naukowe, zadbałam, aby rodzice ucząc czytania jednocześnie rozwijali kreatywność, wyobraźnię i myślenie operacyjne dziecka.

Rodzice często nie są świadomi, że wczesną nauką czytania mogą zapobiec problemom w nauce, kłopotom z pamięcią, a przede wszystkim dysleksji i innym dysfunkcjom rozwojowym.

Nawet jeśli zaczekają z nauką do rozpoczęcia nauki szkolnej, ostatecznie to oni najczęściej uczą dziecko czytać. Nie może tego zrobić nauczyciel. W grupie ponad 20 uczniów każde dziecko jest na innym poziomie i dysponuje innymi umiejętnościami. Tymczasem nauka czytania wymaga indywidualnej pracy.

Trudność tekstu powinna być dostosowana do poziomu umiejętności dziecka. Dziecko czyta wolno i z wysiłkiem, ale bardzo potrzebuje dorosłego, który  będzie je motywował do dalszej pracy. Dlatego nauczyciele zadają prace domowe: nauczyć się czytać czytanki. A w klasie tylko odpytują.

Więc ostatecznie, to rodzic musi usiąść z dzieckiem i go uczyć. Niestety im starsze jest dziecko, tym mniej jest zainteresowane nauką czytania. Sukces osiągną rodzice, którzy zainwestują w naukę dziecka dużo czasu, cierpliwości, akceptacji i kreatywności.

 

Jeśli chcesz, wiedzieć jak łatwo i szybko nauczyć małe dziecko czytać ze zrozumieniem, a przy tym zapobiec dysleksji i ocalić jego zdolności, zapisz się na szkolenie dla rodziców.

 

 

, , , , ,

This article was written by dr Aneta Czerska

Menu